I znów zapadła we mnie zgoda na śmierć. Chodziło tylko o sposób. Halina mówiła: — Ja uważam, że najlepiej… — Miron Białoszewski
I znów zapadła we mnie zgoda na śmierć. Chodziło tylko o sposób. Halina mówiła:
— Ja uważam, że najlepiej trzymać się za ręce.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Każda garść sucharów to życie na dzień.
Nie wiem, czy to tego dnia pod wieczór, czy poprzed niego, siedzieliśmy z Celinką i Swenem na dwóch środkowych schodkach i zaczęliśmy mówić, czy przeżyjemy.
— Wiesz — uśmiechała się Celinka — ja mam takie przeczucie, że przeżyję.
— Ja też — powiedział Swen.
Celinka na to z uśmiechem:
— Tak, ale moja koleżanka mówiła to samo i zginęła.
bombardowanie, piekło, tłok, już się nie da wytrzymać
i tu w tych bombach
wiu
wiuuu
wijuuuuu
s. 78

