Do pomysłów Ojca należało wykorzystywanie umarłych, czego przykład już jeden dałem. Ale było ich więcej… — Miron Białoszewski
Do pomysłów Ojca należało wykorzystywanie umarłych, czego przykład już jeden dałem. Ale było ich więcej. Braliśmy marmoladę, chleb i te różne jedzenia na kartki na nazwiska chyba czterech nieboszczyków. Oczywiście bliskich. Ale wtedy takie rzeczy się robiło. Czego się wtedy nie robiło?
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Każda garść sucharów to życie na dzień.
Nie wiem, czy to tego dnia pod wieczór, czy poprzed niego, siedzieliśmy z Celinką i Swenem na dwóch środkowych schodkach i zaczęliśmy mówić, czy przeżyjemy.
— Wiesz — uśmiechała się Celinka — ja mam takie przeczucie, że przeżyję.
— Ja też — powiedział Swen.
Celinka na to z uśmiechem:
— Tak, ale moja koleżanka mówiła to samo i zginęła.
bombardowanie, piekło, tłok, już się nie da wytrzymać
i tu w tych bombach
wiu
wiuuu
wijuuuuu
s. 78

