Cytaty o uczciwości
66 cytatów · 48 autorów
Cytaty
Po pierwsze, nie pozwólcie, by ktokolwiek zawładnął waszym ciałem bądź umysłem. Dołóżcie wszelkich starań, aby wasze myśli pozostały swobodne. Nawet wolny człowiek może być bardziej skrępowany niż niewolnik. Służcie ludziom w potrzebie uchem, lecz nie sercem. Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo. Osądzajcie, kierując się logiką i rozumem, lecz nie komentujcie głośno. Nie uważajcie nikogo za lepszego od siebie, bez względu na to, kim jest w życiu. Traktujcie wszystkich uczciwie, by nie narazić się na zemstę. Rozważnie wydawajcie pieniądze. Bądźcie wierni swym przekonaniom, a inni was wysłuchają. A co do miłości… moja jedyna rada brzmi: bądźcie uczciwi. To najpotężniejsze narzędzie, otwierające serca i zyskujące przebaczenie.
Obowiązuje dziś w komunizmie jedno przykazanie, wcale nie równorzędne z pozostałymi dziewięcioma, i brzmi: nie kłamać! Nie będziesz kłamał, bo od tego zależysz ty i inni ludzie! Nie przystąpisz do klubu kłamstw, w którym wygodne fotele, wykwintne jadło i porozumiewawcze wyrafinowanie rozgrzeszają, dają rangę subtelnego cognoscente, tego, kto wie, jak jest naprawdę, i nic sobie z tego nie robi, a więc jest lepszy, mądrzejszy, zamożniejszy, swobodniejszy, koneser eleganckiego, wybrednego cwaniactwa. Za wszelką cenę nie kłamać, nie dać się skusić zaszczytem miejsca w drużynie kłamców, która nieustannie zwycięża - w gazetach, na kongresach, w nagrodach literackich, w wyścigu do przydziału mieszkań! Nie kłamać, nie kłamać, nie kłamać...
Gdybym ja miał bronić stanowiska niezgodnego z moim, to chybabym nie mówił ludzkim głosem.
– Nie zawsze można być doskonale logicznym i etycznym w życiu, chyba że ma się powołanie męczennika. – Ja chyba je mam – stwierdziła Madame de-la-Colere. – Bo zawsze staram się postępować prostolinijnie, w zgodzie z własnymi przekonaniami. Język odmówiłby mi posłuszeństwa, gdybym miała uczyć rzeczy, w które nie wierzę, tylko po to, żeby pobierać wynagrodzenie.
Biedny wuj Augustin! On nie był taki jak tamci, którzy potrafili się urządzić. Był uczciwy i dlatego został zrujnowany.
Nie czuję się zdolny do popierania polityki, w którą nie wierzę.
Istnieje wiele sposobów na zdefiniowanie tego, kto jest godny szacunku. Jeżeli o mnie chodzi, to uważam, że na szacunek zasługuje intelektualista lub polityk, który mówi to, w co wierzy, robi to, co mówi, i nie używa idei i słów jako szczebli do kariery.
Jeżeli ktoś był na stanowisku i nie kradł, robiło się wokół niego pusto: wzbudzał podejrzenie. Inni mówili o nim „to na pewno szpieg, przysłali go, żeby szpiclował i donosił, ile kto kradnie” … Jeżeli mogli, szybko pozbywali się takiego człowieka, psuł grę. W ten sposób wszystko stało na głowie, wartości miały odwrócony znak. Ktoś, kto chciał być uczciwy, był posądzany o to, że jest opłacanym lapsem. Jeżeli ktoś miał czyste ręce, musiał je głęboko chować, w czystości było coś wstydliwego, coś dwuznacznego. Im wyżej, tym kieszeń pełniejsza.
Ktoś kiedyś powiedział, że Vogoni są tak samo ponad drobne łapówkarstwo i korupcję, jak morze znajduje się ponad niebem – w przypadku tego przedstawiciela ich rasy stwierdzenie było trafione w dziesiątkę. Słysząc słowa „uczciwość” lub „wysokie morale”, Vogon Jeltz sięgał po słownik wyrazów obcych, słysząc brzęczenie większej gotówki, sięgał po kodeks karny i czym prędzej go wyrzucał.
(...) że ta uczciwa kobieta, nawet kiedy mówi prawdę, może czasem strzelić jakąś głupotę – ale kto umie dobrze kłamać, zawsze powtarza to samo.
Uczciwi są to ludzie spokojni, którzy nieradzi krzyczeć i podnosić wrzawę, a szyby w oknach wybijać. Mniejszości burzliwe wszędzie górą.
O tym jestem przekonana, że idąc prostą drogą pokonywa się najłatwiej tych, co idą krzywymi.




















