Douglas Adams
Cytaty
Nie umiał sobie wyobrazić, co go czeka, wiedział jednak, że nic, co dotychczas się wydarzyło, nie podobało mu się, i nie wierzył, by coś miało się pod tym względem zmienić.
Życie, wszechświat i cała reszta
Ogólnie wiadomo, że bezmyślne mówienie może pociągnąć za sobą śmiertelne ofiary, ciągle jednak nie w pełni uświadamiana jest waga tego problemu.
– A teraz wy słuchajcie! – powiedział głos. – Nie macie do czynienia z tępymi kretynami, którzy walą w co popadnie, mają niskie czoła, gdybyśmy się spotkali towarzysko! Nie włóczę się, strzelając dla zabawy do ludzi, żeby się potem przechwalać w podejrzanych spelunach dla kosmicznych włóczęgów jak niektórzy gliniarze, których mógłbym wymienić! Włóczę się, strzelając dla zabawy do ludzi, a potem wypłakuję się godzinami mojej dziewczynie!
– A ja piszę powieści! – dołączył się drugi. – Chociaż jak na razie żadnej nie wydano, więc lepiej się pilnujcie, bo mam dzisiaj paskudny humor.
Oczy Forda wyszły z orbit.
– Co to za faceci?!
– Nie wiem – odpowiedział Zaphod. – Chyba wolałem, kiedy strzelali.
Oto co „Encyklopedia Galactica” mówi na temat alkoholu. Twierdzi, że alkohol to bezbarwna, lotna ciecz, otrzymywana w procesie fermentacji cukrów. Odnotowuje również odurzający efekt, jaki wywiera on na pewne formy życia. Przewodnik „Autostopem przez Galaktykę” również wspomina o alkoholu. Mówi, że najlepszy drink, jaki kiedykolwiek istniał, to Pangalaktyczny Gardłogrzmot.
Hej, czy wihasz tego zażytnego froda, Forda Prefecta? Ten to wie, gdzie ma ręcznik. (Wihać – znać, wiedzieć, spotkać, uprawiać seks; zażytny – zadziwiająco przytomny facet; frod – naprawdę zadziwiająco przytomny facet).
Co to ma znaczyć, że nigdy nie byliście na Rigil Centaurus? Do pioruna, Ziemianie, to tylko cztery lata świetlne stąd, ale jeśli nie obchodzą was własne regionalne interesy, to naprawdę wasza sprawa. Włączyć promienie niszczące. Nie do wiary co za apatyczna, śmierdząca planeta. Nie mam ani krzty współczucia.
(…) prawie dwa tysiące lat po tym, jak pewien człowiek został przybity gwoździami do drzewa, bo twierdził, iż byłoby wspaniale, gdyby tak dla odmiany ludzie spróbowali być mili względem siebie
Encyclopaedia Galactica definiuje robota jako: „mechaniczne urządzenie, stworzone do ujmowania człowiekowi pracy”. Dział sprzedaży Cybernetycznej Korporacji Syriusza określa robota jako „plastikowego przyjaciela, z którym przyjemnie przebywać”.
Autostopem przez Galaktykę nazywa dział sprzedaży Cybernetycznej Korporacji Syriusza „sforą bezmózgich palantów, którzy pierwsi pójdą pod ścianę, gdy nadejdzie rewolucja”, dodając odnośniki, że redakcję ucieszy każde podanie o pracę na etacie korespondenta do spraw problemów związanych z robotami.
Istnieje wiele wątpliwości związanych z życiem. Kilka najbardziej znanych to: Dlaczego rodzi się człowiek? Dlaczego umiera? Dlaczego tyle czasu między jednym i drugim lubi nosić zegarek elektroniczny?
– Ale czy możemy mu ufać?
– Ja osobiście ufałbym mu do końca świata.
– Aha – to znaczy jak długo?
– Jakieś dwanaście minut. Idziemy, muszę się napić.
– Plany były wywieszone…
– Wywieszone? By je znaleźć, musiałem zejść do piwnicy!
– Tam jest dział informacji.
– Potrzebowałem latarki.
– No, może światło było zepsute.
– Schody też.
– Znalazł pan jednak ogłoszenie, nie?
– Znalazłem. Tak, znalazłem – stwierdził Artur. – Było wywieszone na dole zamkniętej szafy na akta, stojącej w nieużywanym klozecie, na drzwiach którego napis ostrzegał: UWAGA ZŁY LEOPARD!

