Cytaty

  1. Wspominam do dziś szok, jaki przeżyłem kiedyś, czytając po raz pierwszy jedną z waszych wielkonakładowych gazet. Ta nachalność nagłówków, systematyczna jednostronność doniesień i komentarzy, nawoływania i slogany zamiast argumentów. Zamiast tego systematycznie podejmowane wysiłki zmierzające do zainstalowania w umysłach pewnych odruchów warunkowych.. A reszta do zbrodnie, rozwody, anegdoty, bzdury i cokolwiek, wszystko co może rozproszyć czytelnika, wszystko, co powstrzyma go od myślenia.

  2. Cywilizacji absolutnie nie potrzeba szlachetności ani heroizmu. Te rzeczy są symptomem politycznej nieskuteczności.

  3. Pomyślcie tylko, co za głupota pozwalać ludziom na złożone gry, które nie przyczyniają się w ogóle do wzrostu spożycia. Czyste szaleństwo. Dziś zarządcy nie zezwolą na żadną nową grę, która nie będzie wymagać oprzyrządowania co najmniej takiego jak w najbardziej złożonych spośród istniejących już gier.

  4. Uwielbiam nowe ubranka. A stare ubranka są brzydkie. Zawsze wyrzucamy stare ubranka. Lepszy nowy wzór niż łatanie dziur. Dużo łat nędzny świat.

  5. Każdy należy do każdego.

  6. Każdy pracuje dla każdego. Nawet epsilony są użyteczne.

  7. Nie ma cywilizacji bez stabilności. Nie ma stabilności społecznej bez stabilności indywidualnej.

  8. Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko obowiązani byli skonsumować rocznie tyle a tyle. W interesie przemysłu. Jedynym skutkiem... Świadomy opór na wielką skalę. Wszystko tylko nie konsumpcja. Powrót do natury. Powrót do kultury. Tak, do kultury. Nie konsumuje się wiele, gdy siedzi i czyta książki.

  9. Gdy jednostka czuje, wspólnota szwankuje.

  10. Ciało społeczne trwa, mimo że komórki ulegają wymianie.

  11. Nie było już losów indywidualnych, ale wspólna historia, to znaczy dżuma i uczucia, których doznawali wszyscy.

  12. Jakże, to się właśnie liczy – zwykłe codzienne sprzęty, rodzina, dla której trzeba gotować, cztery ściany domu, kilka ulubionych przedmiotów. Tysiące szarych ludzi, krzątających się wokół własnych spraw, uprawiających ziemię, robiących garnki, wychowujących dzieci, śmiejących się i płaczących, wstających rano i kładących się spać wieczorem. To oni się liczą, a nie przewrotni aniołowie, którzy chcą zbudować nowy świat, nie bacząc na cudzą krzywdę.