Cytaty
(...) język się zmienia, upraszcza, według mnie traci wyrazistość i elegancję. Uważam, że słowa nie powinny być jak tępe noże.
s. 326
Piękne słowa, nawleczone na sznur poprawnej składni, mogą urzec mnie na moment, zniekształcić perspektywę, zmącić wizję rzeczywistości. Jednakże efekty te nie trwają długo; mój instynkt samozachowawczy jest zbyt wyostrzony, umiłowanie życia zbyt silne, doświadczenie w walkach słownych zbyt gorzkie. Prędzej czy później rozjaśnia mi się w mózgownicy i pojmuję tak jak pojąłem wówczas, że rozmowa, której się przysłuchuję, została wcześniej ukartowana i przećwiczona i że jej celem jest zaszczepienie mi pewnej idei. Ale jakiej?
Wszystko zależy od tonu (…) zdanie samo w sobie, bez poznania jego zamysłu, nic nie znaczy. To tylko podmiot, orzeczenie i zero intencji. Ładunek emocjonalny zawarty jest w tonie. Co nam mówi normalnie wypowiedziane zdanie: kocham cię? Kocham cię odświętnie, kocham cię tragicznie, kocham się czasami, kocham cię gorąco, kocham cię zmysłowo.
Pisarstwo zaczyna się tam, gdzie kończy się słowo – to wielka tajemnica, owo przejście od niewypowiedzianego do wypowiedzi. Słowo pisane i słowo mówione biegną własnym, nieprzecinającym się torem.
Człowiek różni się od innych zwierząt tym, że otrzymał dar mowy. Żeby dar mowy został właściwie przyjęty przez człowieka, musi umieć myśleć i słuchać, inaczej dar mowy nie zadziała; łańcuszek nie będzie kompletny. Mówić umie dominująca większość, myśleć niecała połowa z nich, słuchać prawie nikt. Zwłaszcza, że słuchać trzeba nie tylko wtedy, gdy się chce lub gdy się ma czas; słuchać trzeba zawsze.
Mówić! Mówić! W środku i na zewnątrz, do siebie i do innych, opowiadać każdą sytuację, nazywać każdy stan; szukać słów, przymierzać je, ten bucik, który zmienia cudownie kopciuszka w królewnę. Przesuwać słowa jak żetony, którymi obstawia się pola w ruletce. Może tym razem się uda? Może się wygra? (…) Ten, kto nie nauczył się mówić, zostanie na zawsze uwięziony w pułapce.
Przerażające rzeczy często obdarza się śmiesznymi nazwami.
Nikt nie chodzi po tym świecie samotnie.(...) Każda nasza myśl wyrasta z myśli innych. Każde nasze słowo jest jedynie powtórzeniem słów, które już wypowiedziano. Za każdym razem, gdy słuchamy, pozwalamy, by drgnienia cudzej duszy poniosły naszą.
Słowa przecież rosną dopiero w człowieku razem z nim. Wytapiają się jak z rudy z jego trosk, udręk, łez. Nikt nie otrzymuje ich w darze tylko dlatego, że się urodził, gdzie, kiedy. Ceną słów jest nasz los.
Są przecież takie słowa, które nie mają swoich stałych znaczeń. Słowa wymienne na wszystkie nasze pragnienia, marzenia, tęsknoty, myśli. Można by powiedzieć, słowa bezcielesna, zabłąkane we wszechświecie innych słów, słowa, które szukają swoich znaczeń czy, lepiej byłoby powiedzieć, swoich wyobrażeń. Jak chociażby wieczność, nicość. Więc kto wie, czy i wolność do tych słów nie należy. Takich słów trzeba się jednak strzec, jako że potrafią się wcielić w każde znaczenie i w każde wyobrażenie. W zależności, na ile gotowi jesteśmy się im poddać i do czego chcemy ich użyć.
Wszystko od słów zależy. Jakie słowa, takie rzeczy, zdarzenia, myśli, wyobrażenia, sny i wszystko, nawet co na samym dnie człowieka. Byle jakie słowa, to byle jaki człowiek, byle jaki świat, byle jaki nawet Bóg.
Może boimy się już słów, nawet tych o ciastkach. Może nie ma już dla nas słów. A bez słów, to i ciastko nie wiadomo które, jakie, a tym bardziej, które najlepsze.
















