Henning Mankell
Cytaty
Jedząc, usiłował bez większego powodzenia zastanawiać się nad czymś innym niż nad swoją przyszłością. Zmuszał się do racjonalnego myślenia, równocześnie czując, że gdzieś w zakamarkach jego mózgu czają się nierealne marzenia, które tylko czekają, aby odezwać się z wielką siłą.
Człowiek musi mieć jakieś zajęcie na stare lata. Jeśli nie pozostaje już nic innego, można się przynajmniej trochę pomartwić.
s. 325
Każdy z nas jest dla różnych ludzi innym człowiekiem.
s. 184
Każdy człowiek stara się znaleźć jak najpiękniejszy skok, by opuścić ten świat.
s. 301
Każdy czasem czuje, że życie straciło sens, i chyba każdy musi to przeżyć. To niemal jak krok w dorosłość, inicjacja. Jeśli się choć raz nie wrzeszczało tak w opętaniu w stronę wzburzonego morza, do księżyca lub na rodziców, nie można dorosnąć. Księżniczka i książę Beztroscy to przeklęte istoty, którym wstrzyknięto jakiś środek odurzający prosto w duszę. My, którzy żyjemy, musimy wiedzieć co to rozpacz.
s. 39
Grzech ani nie rośnie, ani nie maleje, jeśli trwa rok za rokiem. Zawsze jest tak samo godny potępienia.
s. 293
Opuszczony dom sprawia równie przygnębiające wrażenie, co samotny człowiek.
s. 24
Zazwyczaj kiedy porusza się jakieś małe, z pozoru nic nieznaczące kółko zębate, ono wprawia w ruch kolejne, coraz większe.
s. 173
Śmieć to wielka cisza, pomyślał. Nic więcej. Martwy człowiek jest jak drzewo wyrwane z ziemi z korzeniami. Przede wszystkim jednak śmierć niesie ze sobą nieznośną ciszę. Jej nadejście zwiastuje niemoc ludzkiego języka.
s. 133
(...) język się zmienia, upraszcza, według mnie traci wyrazistość i elegancję. Uważam, że słowa nie powinny być jak tępe noże.
s. 326
Pewnego dnia zauważyliśmy, że coś się wydarzyło, coś, co mogło być początkiem przyjaźni. Przyjaźń rodzi się często ze spotkania, od którego nikt nie oczekuje cudu. Ale przyjaźń to jest cud, tego mnie nauczyło życie.
Jeśli znajdzie się w sobie odwagę, by się zgubić, na końcu drogi czeka coś niespodziewanego. Wystarczy zdecydować się na okrężną drogę, a można przeżyć przygody, o których podróżujący prostymi autostradami nie mają bladego pojęcia.
s. 89





