Co się z nami stało? Jacy trzeźwi i sceptyczni wyszliśmy z wojny? Jak chcieliśmy mieć się na baczności i nie… — Günter Grass
Co się z nami stało? Jacy trzeźwi i sceptyczni wyszliśmy z wojny? Jak chcieliśmy mieć się na baczności i nie ufać słowom dorosłych? Niewiele z tego zostało. Stateczni trzydziestopięcio – i czterdziestolatkowie nie znajdują bodaj czasu, by przypominać sobie swoje klęski. Nauczyliśmy się sondować sytuację. Używać łokci. W razie konieczności dopasowywać się. Zachować mobilność. Byle się nie wiązać. Przebiegli taktycy, także dobrzy fachowcy, którzy dążą do tego, co możliwe, i – jeśli nie pojawią się niespodziewane przeszkody – nawet to osiągają. Ale to i wszystko.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Żadnego filozofa nic nie chroni przed fałszywym poklaskiem. Mędrzec się tym nie przejmuje. W dniu swojej wyborczej klęski, jako przepadły pretor, Katon grał w piłkę na Polu Marsowym.
Zimne, słoneczne, bezwietrzne styczniowe popołudnie pozwalało nam występować z chorągiewkami oddechu. Ktokolwiek nadchodził z naprzeciwka, wyprzedzał nas lub przecinał nam drogę, również dawał dymny znak: Żyjemy! Żyjemy!
Znów przychodzi wczoraj i przedkłada rachunek za światło.

