Okładka książki: Profesor

Okładka książki

MG

Prawa autorskie do okładki należą do wydawnictwa MG. Okładka jest wyświetlana w celach informacyjnych, w ramach promocji książki.

Okładka książki

Profesor

Charlotte Brontë

Cytaty

  1. Serce moje to nie deska, po której można stąpać.

    s. 110

  2. Służalczość wywołuje despotyzm.

    s. 149

  3. (…) niech szacunek stanie się fundamentem, afekt pierwszym piętrem, miłość zaś nadbudówką (…).

    s. 110

  4. Wiadomo, że tam, gdzie istnieje choćby ziarenko wytrwałości czy nieugiętości, błahe przeszkody stanowią raczej zachętę, miast zniechęcać.

    s. 166

  5. Nie pochodzę z Orientu; białe szyje, karminowe usta i policzki, pukle jasnych loków nie zadowolą mnie, jeśli brak owej Prometejskiej iskry, która trwać będzie, kiedy róże i lilie przekwitną, a lśniące włosy pokryje siwizna. W słońcu i w dostatku kwiaty są bardzo dobre; a jednak przez ile dni w życiu pada deszcz – ile jest pełnych katastrof listopadów, kiedy domowe ognisko spowiłby chłód, gdyby nie rozświetlał go jasny, wesoły blask umysłu.

    s. 14

  6. Wszystko osiąga w pewnej chwili swój kres, zarówno każdy rodzaj uczucia, jak i każde położenie w życiu.

    s. 43

  7. (…) takt, jeśli prawdziwy, nie zasypia nigdy.

    s. 33

  8. (…) lepiej być źle zrozumianym dzisiaj, aniżeli odtrąconym w przyszłości.

    s. 24

  9. Naszymi upodobaniami rządzą okoliczności. Artysta lubi pagórkowaty krajobraz wiejski ze względu na jego malowniczość, inżynier woli tereny płaski, ponieważ łatwiej na nich budować; człowiek poszukujący przyjemności upodobał sobie to, co zwie „wspaniałą kobietą” – właśnie taka kobieta mu odpowiada; elegancki młody dżentelmen podziwia elegancką młodą damę, bo jest mu podobna; zapracowany, utrudzony, a prawdopodobnie i drażliwy nauczyciel, ślepy niemal na piękno, nieczuły na pretensjonalność, lubuje się przede wszystkim w pewnych cechach umysłu; pilność, umiłowanie dla wiedzy, wrodzone zdolności, posłuszeństwo, prawdomówność to wdzięki, które przyciągają jego uwagę i zdobywają szacunek.

    s. 139

  10. Sile mężczyzny schlebia, jego dumnemu honorowi zaś dogadza myśl, że może utrzymywać osobę, którą kocha – dbać o jej pokarm i ubiór, tak jak Bóg dba o polne konwalie.

    s. 262

  11. Skończone piękno nigdy nie zadowoli egoistycznej istoty ludzkiej w tej samej mierze, co wysubtelniona i wyrafinowana własna podobizna; oto powód, dla którego ojcowie z zadowoleniem spoglądają na rysy twarzy córek, na których niejednokrotnie ich własne linie mieszają się korzystnie z łagodną barwą i delikatnym konturem.

    s. 26

  12. Wierzę głęboko, że wszystko, czego się na ziemi pragnie – bogactwo, dobre imię, miłość – dla pana będzie zawsze niczym dojrzałe winogrona na wysokim treliażu. będzie pan spoglądała na nie w górę; one będą pożądliwie mamić pańskie oczy; są jednak poza zasięgiem; nie ma pan skąd sprowadzić drabiny, odejdzie pan zatem, twierdząc, że to owoc kwaśny.

    s. 238

  13. (…) wystawność w swej rozrzutności w ciągu miesiąca wyda to, co przedsiębiorczość zarobiła przez pół roku.

    s. 226

  14. Zauważyłam, monsieur, iż ludzie, którzy przestają ze sobą dla rozrywki jedynie, nigdy tak naprawdę nie lubią się tak bardzo ani nie cenią tak wysoce, jak ci, którzy wspólnie pracują i być może wspólnie cierpią.

    s. 263

  15. Twierdzę, że gdy ktoś znosi cierpliwie to, co powinno być nie do zniesienia, jest skamieniały.

    s. 38

  16. (…) nie potrafię dziękować, gdy przymieram głodem.

    s. 52

  17. Ludzie, którzy zachowują się lekkomyślnie wobec siebie samych, są zwykle dziesięć razy bardziej nierozważni wobec swych przyjaciół.

    s. 59

  18. (…) w nauczaniu dar wymowy jest równie ważny, jak wiedza.

    s. 73

  19. – (…) Skoro jednak nie ucieka pan przed policją, przed kimże innym pan ucieka? Przed diabłem?

    – Przeciwnie, wyszedłem mu na spotkanie.

    s. 35

  20. (…) na tym świecie o wiele więcej osiągnąć można dzięki zręczności aniżeli sile.

    s. 182

  21. (…) człowiek gardzi tym, co otrzymuje w obfitości, jeżeli o rzecz tę nie prosił (…).

    s. 116

  22. Żaden mężczyzna nie lubi przyznawać, iż popełnił błąd w wyborze zawodu, i każdy godzien miana mężczyzny będzie wiosłował pod wiatr i wbrew falom, zanim pozwoli sobie na okrzyk „Zostałem pokonany!”, poddawszy się biernie prądowi, który wyniesie go z powrotem na brzeg.

    s. 32

  23. (…) jeżeli jest pan powszechnie nielubiany, to dlatego, że pan sobie na to zasłużył.

    s. 238

  24. Wolałbym już cierpieć skrajną nędzę, aniżeli obrać zawód, do którego nie mam powołania.

    s. 57

  25. Belgia! Nazwa to nieromantyczna, niepoetycka, a jednak za każdym razem, gdy ją słyszę, ozywa się w mym uchu dźwiękiem, w sercu zaś echem niepodobnym do brzmienia zrodzonego z innych sylab, jakkolwiek słodko i klasycznie brzmiących. Belgia! Powtarzam ów wyraz, gdy o północy siedzę w samotności. Porusza on światem przeszłości jak wezwanie do wskrzeszenia; groby się odmykają, martwi powstają; widzę, jak z chmur zstępują na mnie myśli, uczucia, wspomnienia, dotąd uśpione (…).

    s. 61

  26. Ile wiedziałem o charakterze niewieścim, zanim przyjechałem do Brukseli? Niemalże nic. A jakie były o nim moje wyobrażenia? Sądziłem, że to coś nieokreślonego, eterycznego, mglistego, lśniącego; teraz gdym już zetknął się z nim bezpośrednio, okazało się, że to całkiem namacalna substancja, niekiedy bardzo twarda, często zaś ciężka; był w niej metal: ołów i żelazo.

    s. 113

  27. Człowiek zaznaje swego rodzaju idiotycznej przyjemności, wręczając dziecku słodycze, głupcowi dzwonki, psu kość. Nagrodę stanowi dla niego obraz dziecka, które wysmarowuje cukrem twarz, widok głupca, który w podnieceniu robi z siebie głupca skończonego, możność obserwacji psa, którego natura dochodzi do głosu nad kością. Wręczając Williamowi Crimsworthowi portret jego matki, za jednym zamachem sprezentowałem mu słodycze, dzwonki i kość; żałuję jednak, że nie dane mi było ujrzeć efektu.

    s. 243

  28. Lepiej być pozbawionym logiki, aniżeli uczuć.

    s. 279

  29. I znów przemawia przez pana ostrożność. Za nic nie postąpi pan o krok naprzód, dopóki nie pozna pan każdego cala drogi.

    s. 58

  30. (…) jedyna droga do wolności prowadzi przez bramy śmierci, więc bramy te trzeba przekroczyć; bo wolność jest rzeczą niezbędną.

    s. 298

  31. (…) dzieci są w najwyższym stopniu szczere; nie zdążyły jeszcze nauczyć się dwulicowości; kłamią lecz czynią to niesztucznie i wiadomo, kiedy kłamią; dorośli ludzie natomiast są bardzo fałszywi; oszukują nieznajomych, oszukują siebie nawzajem…

    s. 169

To już wszystkie cytaty.

31 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne