Cytaty o domu

92 cytaty · 61 autorów

Cytaty

  1. Kto nigdzie nie mieszka, łatwo podróżuje.

  2. Ziemia jest piękna wszędzie. Piękniejsza tam, gdzie człowiekowi jest dobrze (…).

  3. Ludzie często nie doceniają miejsca, w którym się urodzili. Tymczasem niebo można znaleźć w miejscach najbardziej nieoczekiwanych.

  4. (...) przedmioty nie tyle stają się naszymi panami, ile przywiązują nas do miejsca, pozwalają zapuścić korzenie.

  5. Dom jest tam gdzie serce, ale serce wcale nie jest w domu.

  6. Nigdy we własnej chacie

    Nie bądź prokuratorem!

  7. Dobry dom musi być jak okręt,

    Dobry gospodarz – jak kapitan.

  8. Człowiekowi potrzebne jest miejsce, do którego może wrócić.

  9. – Nic mi już nie pozostało – rzekła wreszcie. – Zupełnie nic. Nic do kochania. Nic, o co chciałabym walczyć. Ciebie straciłam, a teraz tracę Tarę.

    Popatrzył na nią przez długą chwilę, potem zaś pochylając się podniósł z ziemi bryłkę czerwonej gliny.

    – Nieprawda, jeszcze ci coś zostało – powiedział z cieniem dawnego uśmiechu, pełnego naigrywania się z niej i z siebie. – Zostało ci coś, co kochasz więcej niż mnie, choć o tym może nie wiesz. Masz jeszcze Tarę.

    Wziął jej bezwładną dłoń, położył na niej wilgotną glinę i zacisnął wkoło niej jej palce. (…)

    Glina mroziła jej ręce, spojrzała więc na nią znowu.

    – Tak – powiedziała – to mi jeszcze zostało.

    Z początku słowa te nie miały treści, a widok czerwonej gliny nie mówił jej nic. Po chwili jednak przyszło nieproszone wspomnienie morza czerwonego błota otaczającego Tarę i tego, jak bardzo było jej drogie i jak ciężko walczyła, aby je utrzymać – i świadomość, że będzie musiała walczyć jeszcze ciężej, aby tego teraz nie stracić.

  10. Dobrze jest stanąć przed śmiercią na ziemi, w której tkwią nasze korzenie.

  11. Przyzwyczaja się człowiek do miejsca, nawet jeśli jest niewiele warte (…) – To ludzkie.

  12. Budowa drewnianego miasta, miasta skrzyń, trwa całymi dniami, od świtu do zmierzchu. Pracują wszyscy, moczeni deszczem, paleni słońcem, nawet milionerzy, jeśli sprawni fizycznie, przykładają się do roboty. (…) Pakowanie odbywa się pod osłoną nocy. Tak jest lepiej, bo wtedy nikt nie wtyka nosa w cudze rzeczy, nikt nie będzie liczyć, ile wywożę i czego (…).

    Stopniowo, z nocy na noc, miasto kamienne traciło swoją wartość na rzecz miasta drewnianego. Stopniowo też zmieniało się myślenie ludzi. Ludzie przestali myśleć w kategoriach domu i mieszkania i rozprawiali tylko o skrzyniach. (…) Była to już jedyna rzecz, która ich interesowała i o którą się troszczyli. Ta Luanda, którą pozostawiali, była dla nich sztywną i obcą makietą, sceną zabudowaną, ale pustą, jak po skończonym widowisku.