Cytaty
Bóg pomaga jedynie tym, którzy sami sobie pomagają.
s. 211
Modlitwa jest łącznością ducha z Bogiem.
s. 200
Czy Bóg naprawdę kocha człowieka, czy też stworzył małżeństwo tylko po to, by sprawdzić, do jakiego stopnia ludzie mogą się nawzajem zirytować.
Niezbadane są wyroki boskie. Tak zwykła mawiać moja babcia. Oczywiście kiedy jeszcze żyła. Potem, gdy umarła, nie raczyła powiedzieć czegokolwiek (na całe zresztą szczęście).
Einstein zadawał sobie często pytanie, czy Bóg stwarzając Wszechświat, miał jakiś wybór. Według teoretyków superstrun, jeśli wymagamy unifikacji teorii kwantowej i ogólnej teorii względności, Bóg nie miał wyboru. Uważają oni, że sama spójność zmusiła Boga do stworzenia takiego właśnie Wszechświata.
Oszukuję księdza, a Bóg pewnie nie dał się nabrać.
Wszystkie religie i doktryny duchowe spierają się ze sobą z wielu powodów, ale w jednym są zgodne: nie sposób wytłumaczyć człowiekowi czym jest Bóg. Można mu najwyżej wyjaśnić koncepcję Boga i stanie się ona częścią jego bagażu umysłowego. To jednak nie znaczy, że człowiek pozna Boga. To znaczy, że na jego grzbiecie pojawi się jeszcze jedna waliza rupieci, którą poniesie ze sobą na cmentarz.
Wierzymy, że On chce dobrze, choć często go nie rozumiemy.
Narodziny dziecka lub śmierć rodzica. Czy miłość. Nadajemy tym zdarzeniom nazwę, próbujemy wyrazić emocje z nimi związane, ale w gruncie rzeczy wiemy, że w warstwie werbalnej nie zdołamy pomieścić ogromu naszej radości, rozpaczy czy zachwytu. Odnalezienie drogi do Boga należy do kategorii tych samych przeżyć. Jeżeli kogoś z nas to spotka, wiemy co czujemy. Ale gdy chcemy się podzielić naszymi odczuciami – język nas zawodzi.
Jak mogłem nie wiedzieć, że widzimy Boga za każdym razem, gdy spoglądamy na twarz ukochanej osoby?
Podobno Bóg nigdy nie nakłada na nasze barki ciężaru większego, niż jesteśmy w stanie udźwignąć, ale takie twierdzenie natychmiast prowokuje do zasadniczego pytania: Dlaczego Bóg w ogóle skazuje nas na cierpienie?
Każda z nas ma swój krzyż – tak mawiała babcia (…). Zawsze sądziłam, że ten krzyż dostaje się pod koniec życia, a tu się okazuje, że któregoś dnia, tak po prostu, Pan Bóg cichutko nam go kładzie na plecy i już! Teraz go nieś!


















