Małgorzata Kalicińska

Cytaty

  1. Bycie kobietą niezależną finansowo – to właściwe pojęcie rozsądku, mądrości życiowej i… luksusu!

  2. Jestem feministką – oznacza to, że żądam dla siebie i innych kobiet szacunku prawnego, politycznego, socjalnego i moralnego. Pełnej, a nie udawanej równości. To oznacza też szacunek dla mam domowych. Dla kobiet, które w dzisiejszych czasach wstydzą się, że są kobietami domowymi, że wychowują dzieciaki i gotują rosoły.

  3. Tylko bardzo stare autorytety są kochane. Pod warunkiem, że pokazuje je telewizja i tym samym dyktuje modę na starych mistrzów.

  4. Było mi żal. Siebie, moich wysiłków, całej tej walki z metryką, bitwy o przetrwanie. I co? To już koniec?! Przestałam się liczyć?! Tak po prostu – won?! Za stara jestem. Po prostu za stara!

  5. Te gigalampiony ze sztucznymi kwiatami i różańcem zatopionym w przezroczystym, palnym żelu, to nic innego jak pamięć zewnętrzna. Pracuje za nas. Pokazuje wszystkim, za ile nam żal mamusi, dziadka, teściowej, której za życia nie mogliśmy znieść. (…) To reklama i marketing. To public relations, w imieniu zmarłych, ze światem żywych.

  6. Każda z nas ma swój krzyż – tak mawiała babcia (…). Zawsze sądziłam, że ten krzyż dostaje się pod koniec życia, a tu się okazuje, że któregoś dnia, tak po prostu, Pan Bóg cichutko nam go kładzie na plecy i już! Teraz go nieś!

  7. Ona nie jest nienormalna. Ona żyje w innym świecie. Mnie wpuszcza na trochę. Jest czasem jak dziecko. A jak coś powie albo zauważy, to jakbym słyszała mamę, Felicję… Jakby była ich wysłanniczką.

  8. Kiedy się coś ma na stałe, za darmo, nie docenia się tego. Czasem trzeba to stracić, by zrozumieć, co się straciło.

  9. Największym przewinieniem w telewizji nie są błędy, potknięcia, tylko starzenie się.

  10. Jak, jak? Przyjmować takie słowa? Jak rozmawiać z kimś o jego śmierci?! Tak rzeczowo, spokojnie…?

  11. Dziecko to nie zbiór komórek – to zbiór naszych uczuć.

  12. Miłość nie zna pojęcia za późno, nie ma metryki.