Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko.
Złamane serca mają to do siebie, że nie da się znieść ich widoku, nie dzieląc choćby cząstki cierpienia.
Złe nawyki są jak krwawnica pospolita. Pojawia się w ogrodzie, a ty myślisz sobie „co tam!” – ot, parę ładnych, fioletowych gałązek. Ale rzeczy się jak pożar i ani się obejrzysz, jak zagłuszy wszystko dokoła. I nie będziesz mógł pojąć, jakim cudem wymknęła się spod kontroli.
Kiedy bardzo ci na czymś zależy, okłamujesz się na każdym kroku.
Na przykład: do pięciu razy sztuka.
Albo: kiedy dziecko przyjdzie na świat, między nami się ułoży.
Lub: jeden łyk mnie nie zabije.
– Dobrze, panie Baxter. Proszę mówić.
Kiedy nie wiem co. Gdzie mieszkam, i czy przez rok mieszkałem w Wilmington, kiedy wziąłem ślub i kiedy się rozstaliśmy – żadna z tych informacji nie tłumaczy, jak dwoje ludzi, którzy mieli spędzić ze sobą resztę życia, obudziło się pewnego ranka ze świadomością, że nie znają osoby, która śpi obok.
Myśl uderza mnie jak obuchem: świadomość tego, że to, co nazywałam przyjaźnią, jest – przynajmniej z mojej strony – czymś znacznie więcej. I że nigdy nie dostanę tego, czego od niej chcę.
Znam to uczucie, toteż wiem, jak się zachować, jak zrobić dobrą minę do złej gry. Ostatecznie wolę dostać choćby namiastkę niż zostać z pustymi rękami.
– Nie stajesz się dla kogoś wzorem, bo znasz odpowiedzi na wszystkie pytania – odpowiadam z wolna. Myślę o Reidzie i o tym, dlaczego zawsze go podziwiałem. – Stajesz się wzorem, bo zadajesz właściwe pytania.
Ile osób musi ci powiedzieć, że coś z tobą nie tak, zanim w to uwierzysz?
Jeśli kogoś kochasz, to jeszcze nie znaczy, że Bóg ma w swoich planach, żebyście byli razem.
Zrozumiałam wtedy, dlaczego nie płaczesz, chociaż bardzo boli: czasami o bólu trzeba milczeć, bo nie da się go wypowiedzieć.
Wiem, że to po prostu choroba, i w razie zawału czy złamanej kostki bez skrupułów poddałbym się leczeniu – więc czemu mam się wstydzić?
Ponieważ to kolejny z wielu dowodów, że jestem do niczego.
Nigdy nie chciało jej się wierzyć, że można to zobaczyć, ale oto właśnie na jej oczach pękało ludzkie serce. Widok ten przypominał wyburzanie wieżowca, który zapadał się w siebie, piętro po piętrze, aż nie pozostało nic, tylko wspomnienie zawisłe w powietrzu.





