Cytaty
Nie bali się również i z tego względu, że poczuli się nagle w ogniu walki. Tak samo bywa z żołnierzami w czasie prawdziwej wojny. Póki nie zobaczą wroga boją się byle krzaka. Kiedy jednak pierwsza kula świśnie im koło ucha, nabierają odwagi, ryzyko walki wciąga ich bez reszty i nie myślą o tym, że idą po śmierć.
– Robimy to tylko dlatego, że nie mamy gdzie grać w palanta. (…) Potrzebujemy placu do gry, i kropka!
A więc postanowili wypowiedzieć wojnę z takich samych powodów, z jakich prawdziwe armie ruszają do boju. Rosjanie chcieli panować na morzach i dlatego walczyli z Japonią. Czerwonym koszulom potrzebny był plac do gry w piłkę i nie mogli go zdobyć inaczej jak tylko drogą wojny.
Poważni korespondenci wojenni, którzy brali udział w prawdziwych bitwach, powiadają, że największym niebezpieczeństwem w czasie bitwy jest zamieszanie. Wodzowie bardziej boją się choćby małego zamieszania, które w ciągu kilku sekund może przerodzić się w panikę, niż setek armii.
Wojna zmienia reguły, wedle których żyjemy. Nagle okazuje się, że nienawidzić jest dobrze, że dobrze jest przyklasnąć zniszczeniu. Ludzie mogą pokazać swoje prawdziwe ja...
Nie zawsze zabijamy tych, których nienawidzimy (…). Nie zawsze też nienawidzimy tych, których zabijamy.
Czy kiedykolwiek zastanowiło pana, że zabicie jednego człowieka czyni z nas mordercę, a zabicie tysiąca ludzi czyni z nas bohatera jak Waszyngton?
Wojnę bez inwazji wojsk, bez wrogich samolotów na niebie nosisz stale w sobie.
Wiesz, Liesel, zastanawiałem się nad tobą. Nie jesteś prawdziwą złodziejką. Ta kobieta pozwalała ci wchodzić do domu. Zostawiła ci nawet ciastka. To nie jest prawdziwe złodziejstwo. Prawdziwe złodziejstwo jest w wojsku. Oni ukradli twojego i mojego ojca.
Znaczące konflikty mają swoje korzenie w zasadniczych realiach – i łatwo nie wygasają.
s. 121
Mnóstwo ludzi popełnia wielki błąd, zastanawiając sie, jak żołnierze mogą codziennie narażać życie lub wałczyć o coś, w co być może nie wierzą. Nie każdy wierzy. Miałem do czynienia z żołnierzami ze wszystkich stron politycznego spektrum. Spotkałem ludzi, którzy nienawidzili wojska oraz innych, którzy chcieli zrobić w nim karierę. Spotkałem geniuszy oraz idiotów, ale w ostatecznym rozrachunku wszyscy robimy to, co robimy, dla siebie nawzajem. Dla przyjaźni. Nie dla kraju, nie z patriotyzmu, nie dlatego, ze jesteśmy zaprogramowanymi maszynami do zabijania, lecz z powodu tego faceta obok ciebie. Walczysz dla przyjaciela, po to, by przeżył, a on walczy dla ciebie, i wszystko w wojsku opiera się na tej prostej przesłance.
s. 32
Powiem Ci, czym naprawdę jest wojna. Psychozą spowodowaną nieumiejętnością zrozumienia wzajemnych zależności. Nieumiejętnością ustosunkowania się do naszych bliźnich. Do naszej ekonomicznej i historycznej sytuacji. A przede wszystkim do nicości. Do śmierci.
O, jak trudno, o ile trudniej jest umierać we dwoje. Może dlatego wojna jest czasem przyjaźni, nie miłości.



















