Cytaty o strachu
603 cytaty · 221 autorów
Cytaty
Był to lęk (...) przed tym czymś nowym, co w sobie odkryła. Przed bezwzględnym nakazem miłości bliźniego. Teraz już wie, że nie jest to powód do strachu. Że to cel, dla którego istniejemy.
Ból jest darem. Bez bólu ludzie nie znaliby ani strachu, ani litości. Bez strachu nie byłoby pokory i każdy człowiek stałby się potworem. Świadomość bólu i strachu u innych ludzi budzi w nas litość i w tej litości zawiera się nasze człowieczeństwo, nasze odkupienie.
Burza ucichła w końcu sama z siebie, ponieważ taki już jest charakter tych dziwnych czasów, że po każdym strasznym wydarzeniu, niezależnie od jego bezprecedensowego wymiaru i grozy, następuje nieuchronnie kolejne straszne wydarzenie, jeszcze bardziej niezwykłe i przerażające.
Strach i przyjemność łączą się ze sobą. Jesteśmy bardzo źle skonstruowanymi istotami. Strach sprawia nam radość, zarówno wtedy, gdy doświadczamy go sami, jak i wtedy, gdy odczuwają go inni. Bylibyśmy zdrowsi, gdybyśmy przyznali się do tego i nie próbowali być lepsi, niż pozwala na to nasza natura.
Gdy strach w ludziach maleje, maleje też ich wiara.
Ciemność bez względu na powód swego istnienia, jest straszna i przerażająca. Pochłania człowieka dokładnie, wykrzywia jego istnienie, rozrywa i niweczy. Kto czuje się bezpieczny w absolutnej ciemności? Kto wierzy w potrzebę istnienia ciemności? W ciemności wszystko łatwo się wygina, przekręca, znika. I pustka będąca istotą ciemności wszystko pochłania.
Kiedy dążymy do jakiegoś celu, zwykle zwracamy uwagę na trzy rzeczy: co zdołaliśmy zrobić do tej pory, w jakim punkcie znajdujemy się teraz i co powinniśmy jeszcze zrobić. Jeśli nie możemy tego ustalić, pozostaje nam tylko strach, niepewność i zmęczenie.
Przepowiednia jest zawsze w pobliżu, jak tajemnicza ciemna woda. Zwykle ukrywa się gdzieś w nieznanym miejscu, lecz kiedy nadchodzi pewien wyznaczony czas, bezszelestnie wzbiera, występuje z brzegów, chłodzi swym zimnem wszystkie twoje komórki, a ty toniesz w jej okrutnej powodzi, brak ci powietrza. Trzymając się kurczowo kratki wentylacyjnej pod sufitem, za wszelką cenę próbujesz zaczerpnąć powietrza z zewnątrz, lecz jest suche jak pieprz i parzy ci gardło. Woda i suchość, zimno i gorąco, które powinny być sobie przeciwstawne, atakują cię połączonymi siłami.
Na świecie jest tak wiele przestrzeni, lecz nigdzie nie ma przestrzeni dla ciebie – choć wystarczyłaby ci naprawdę niewielka. Kiedy szukasz głosu, znajdujesz jedynie głuche milczenie. A kiedy pragniesz milczenia, wszędzie słychać tylko nieustannie słowa przepowiedni. Bywa, że jej głos włącza tajemniczy przycisk ukryty gdzieś w twojej głowie.
Twoje serce przypomina wielką rzekę wezbraną po długim deszczu. Wszystkie drogowskazy, co do jednego, zostały zalane i porwane w jakieś ciemne miejsce. Lecz powierzchnię rzeki nadal siecze gwałtowny deszcz. Za każdym razem widząc w telewizji powódź, myślisz: „Tak, zgadza się, właśnie takiej jest moje serce”
Dlaczego ludzie walczą? Dlaczego setki tysięcy, miliony ludzi muszą się łączyć w grupy i nawzajem zabijać? Czy taka walka wywoływana jest gniewem, czy strachem? A może gniew i strach to tylko dwa oddzielne aspekty tej samej duszy.
Uśmiechamy się do siebie porozumiewawczo: „uwaga! uwaga! uwaga!”, szepczemy szyderczo, wszystko grozi wszystkim, życie grozi śmiercią, siedź tu i nigdzie nie wychodź.
Strach stanowi świetną motywację.
Strach obezwładnia szybciej niż jakikolwiek oręż wojenny.
















