Cytaty
Nie ma nic okropniejszego, niż leżeć tak żywcem w swoim grobie, czekając z nadzieją na dźwięk łopaty.
Nic dziwnego, że ludzie dowcipkują sobie tak często ze śmierci i zakładów pogrzebowych. Jak inaczej można poradzić sobie z tą mroczną zagadką, przed którą każdy stanie?
Wszyscy mówili, że zadawanie się z umarłymi jest niebezpieczne. Umarli mają inne potrzeby niż żyjący; inne pragnienia. Umarli są bardziej zdesperowani, niż możemy przypuszczać.
– Syneczku – rzekła surowo pani Rycheza (…). – Ja bym chciała dożyć końca.
– Końca mamusia dożyje bez wątpienia – zapewnił Zelmuś solennie.
Większość z nas ma szczęście lub nieszczęście obserwowania, jak życie kończy się po trochu, wcale nie zdając sobie z tego sprawy.
Śmierć ma w sobie coś takiego, że w każdym wzbudza wrażliwość. Stojąc przy trumnie, wszyscy widzimy tylko to, co dobre, lub to, co zobaczyć chcemy.
Dopóki nie zrozumiesz śmierci, nie zrozumiesz życia.
Statystyki wykazują, że znacznie więcej ludzi umiera w łóżku, niż w okopach.
Ze starości leczy tylko kostucha.
Życie jest takim pryszczem. Śmierć je wyciska i po krzyku. Czasami pryszcz nie zdąży nawet wyleźć spod skóry, a ona już się do niego dobiera.
Zmarli (...) współczują nam, bo naprawdę zasługujemy na współczucie.
Co jest pewniejszą kryjówką od śmierci?
















