Cytaty
Życie wie o sprawach, o których my nie wiemy.
Wizerunek wart jest więcej od tysiąca słów.
Życie przelatuje szybko, zwłaszcza te lata, które warto przeżyć.
Telewizja (…) to antychryst i ośmielam się twierdzić, że wystarczą trzy lub cztery pokolenia, a ludzie nie będą wiedzieć, jak się samemu bąka puszcza, człowiek wróci do jaskiń, do średniowiecznego barbarzyństwa i do stanu zidiocenia, z którego pierwotniak pantofelek wyrósł już w okresie plejstocenu. Ten świat nie zginie od bomby atomowej, jak prorokują gazety, ale umrze ze śmiechu, ze strywializowania, z obracania wszystkiego w żart, na domiar złego w kiepski żart.
– Tak naprawdę to niewiele wiem o kobietach.
– Wiedzieć to nikt nie wie, ani Freud, ani one same, ale to jest jak elektryczność, nie trzeba wiedzieć, jak działa, żeby cię kopnęło.
Życie nauczyło mnie nie tracić nadziei, ale też się do niej zbytnio nie przywiązywać. Jest okrutna i próżna, wolna od skrupułów.
Wy, kobiety, idziecie za głosem serca i nie dajecie wiary głupstwom (…) Dlatego żyjecie dłużej.
Zachłanność jest grzechem śmiertelnym, gdy bida piszczy.
Wspomnienia są gorsze niż kule.
Wino przeistacza mędrca w głupca, a głupca w mędrca.
W tym życiu jedynie uprzedzenia roszczą sobie prawo do wydawania patentu na prawdę.
We wszystkim zawarty jest tajemny zamysł, którego nie pojmujemy. (…) Wszystko stanowi część czegoś, czego nie możemy pojąć, ale co nami włada.
W naszym interesie nie należy ufać nawet spisowi treści.
Większość z nas ma szczęście lub nieszczęście obserwowania, jak życie kończy się po trochu, wcale nie zdając sobie z tego sprawy.
To, co dobre, każe na siebie czekać. Nie brakuje kogucików, którym się wydaje, że jeśli położyli rękę na babskim tyłku, a baba nie protestuje, to już ją mają. Serce niewiasty to labirynt subtelności stanowiący wyzwanie dla szulerskiego umysłu prostackiego samca. Jeśli chce pan naprawdę zdobyć kobietę, musi pan zacząć myśleć jak ona, a rzecz pierwsza to zdobycie jej duszy. Cała zaś reszta, owo słodkie i miękkie odurzenie, które rozum odbiera i prawość, przychodzi samo.
Ważną rzeczą jest nie to, co się daje, ale to, z czego się ustępuje.
Świat wokół nas jest światem cieni, Danielu, a magii w nim za grosz. Ta książka nauczyła mnie, że czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej, że czytanie może przywrócić wzrok, który straciłam. I to wystarczyło, by książka, która nikogo nie obchodziła, odmieniła moje życie.
Wojny są pozbawione pamięci i nikt nie ma dość odwagi, aby spróbować je zrozumieć, póki nie umilkną wszystkie głosy zdolne opowiedzieć o tym, co zaszło, póki nie nadejdzie chwila, a w której słowa zaczynają się zacierać, a wtedy powracają z inną twarzą i innym imieniem, by pochłonąć to, co zostało.
Tworząc książkę, autor pisze list do siebie samego po to, by opowiedzieć sobie rzeczy, o których inaczej by się nie przekonał.
To miasto ma czarodziejską moc, wie pan o tym, Danielu? Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę.
To życie warto przeżyć dla trzech, może czterech rzeczy, reszta może posłużyć jako nawóz na pole.
W swoich szczenięckich snach mieliśmy być zawsze parą uciekinierów, galopujących na grzbiecie książki, gotowych gnać przed siebie poprzez światy fikcji i marzeń z drugiej ręki.
Życie jest dramatem i nawet istoty z natury swej najszlachetniejsze zaznać muszą goryczy kapryśnego i zawistnego losu.
Śmierć ma w sobie coś takiego, że w każdym wzbudza wrażliwość. Stojąc przy trumnie, wszyscy widzimy tylko to, co dobre, lub to, co zobaczyć chcemy.
Czy szaleniec wie, że jest szaleńcem? Czy też pomyleni są i ci inni, próbujący usilnie wmówić mu brak rozumu, żeby uchronić go przed złudzeniami?
Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej czy później spopielą mu duszę.
– Ludzie są obrzydliwie źli. (…)
– Są głupi a nie źli. (…) Głupi. To nie to samo. Zło zakłada jakąś moralną determinację, jakiś zamiar i pewną myśl. A głupiec nie pomyśli ani się nie zastanowi. Działa instynktownie, jak zwierzę, przekonany, że robi dobrze, że zawsze ma rację; dumny, że przypierdala, za przeproszeniem, każdemu, kto widzi mu się inny od siebie samego, i wszystko jedno, czy dlatego, że innego koloru, wyznania, języka, narodowości, czy też (…) dlatego, że lubi inaczej spędzać czas wolny. Źli ludzie jeszcze mają swoje miejsce na świecie, zbyteczni są skończeni głupcy.
Nie rezygnuj z marzeń. (…) Nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne.
Póki ktoś nas pamięta, wciąż żyjemy.
Naprawdę kocha się tylko raz w życiu (…), nawet jeśli człowiek tego nie zauważa.
Być policjantem to misja, a nie praca.
Co najistotniejsze, zostało postanowione, nim się wszystko zaczęło, a kiedy się zaczęło, było już za późno.
Serce kobiety to labirynt subtelności stanowiący wyzwanie dla szulerskiego umysłu prostackiego samca.
Niech ich piekło pochłonie albo urząd skarbowy.
Dziecięca pasja jest kapryśną i niewierną kochanką.
Jeśli będzie pan miał córkę, błogosławieństwo, którego nikomu nie życzę, gdyż prędzej czy później zawsze złamie panu serce.
Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go strzec.
Jedynym pożytkiem, jaki można odnieść z przebywania w kamaszach, jest ustalenie średniej statystycznej ograniczonych sadystów w narodzie (…) i dwa pierwsze tygodnie w zupełności na to wystarczą, nie trzeba na to aż dwóch lat.
Dopóki nie zrozumiesz śmierci, nie zrozumiesz życia.
Szata nie zdobi człowieka, ale swoje robi.
Mężczyzna (…) rozgrzewa się jak żarówka: trzask prask i już jest rozżarzony do czerwoności, i kolejne trzask prask lub pstryk, jak kto woli, i w sekundę jest sopel lodu. Płeć niewieścia zaś, i to jest naukowo dowiedzione, rozgrzewa się jak ruszt, rozumiemy się? Powolutku, pomalutku, na wolnym ogniu, jak dobra escudella. Ale gdy się już rozgrzeje, nie ma siły, która by to zatrzymała.
Ludzie zawsze dojrzą to, co ich w ogóle nie powinno obchodzić.
Odwróciłem się (…) trafiając na jej uśmiech delikatny i rozchwiany jak wszystko co nie jest pewne swego adresata.
Dziewucha (…) zaprowadza człowiekowi ład w życiu i ujmuje dwadzieścia lat.
Czas, im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie. Życie pozbawione znaczenia przemyka obok, jak pociąg niezatrzymujący się na stacji.
Bóg dał nam życie, ale rządzi światem diabeł.
Jak wywodzi nam Freud, kobieta pragnie czegoś wręcz przeciwnego, niż myśli lub mówi, co, jak dobrze się temu przyjrzeć, nie jest wcale czymś przerażającym, jeśli zważyć, że mężczyzna, jak wywodzą nasi rodzimi uczeni w piśmie, ulega z kolei dyktatowi swego narządu płciowego lub trawiennego.
Gdy wyszedłem na ulicę, jeszcze miałem głęboko w sobie jej twarz, głos i zapach. Niosłem muśnięcie jej warg i jej oddech przez ulice pełne ludzi bez twarzy.
Cud zdarza się tylko raz, a gdy się objawia, przemawia językiem tajemnic, które ujawniwszy się, giną na zawsze.
Nie dodawaj sobie lat, (…) bo życie i tak ci ich nie oszczędzi.
Są więzienia gorsze od słów.
Obca osoba widzi nas takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi staramy się jej wydawać.
Bea twierdzi, że sztuka czytania powoli zamiera, że jest to intymny rytuał, że książka jest lustrem i możemy w niej znaleźć tylko to, co już nosimy w sobie, że w czytanie wkładamy umysł i duszę, te zaś należą do dóbr coraz rzadszych.
Gdybym wówczas co nieco się zastanowił, pojąłbym dość szybko, że moje zauroczenie Klarą było zarazem źródłem moich katuszy. Być może dlatego coraz bardziej ją uwielbiałem, właśnie z powodu tego wiecznego zaślepienia, które zmusza nas do uganiania się za kimś, kto sprawia nam ból.
Statystyki wykazują, że znacznie więcej ludzi umiera w łóżku, niż w okopach.
Jakbym wierzył, że tym pocałunkiem mogę oszukać czas i przekonać, by nas ominął i przeszedł obok, by wrócił innego dnia, innego życia.
Nie wierz temu, kto ufa wszystkim.
Kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.
Nikomu nie ufaj, (…) a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany.
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
[...] czasem człowiek nabiera większej swobody przy kimś obcym niż przy kimś, kogo bardzo dobrze zna.
wypowiada Beatriz Aguilar · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 21
[...] tworząc książkę, autor pisze list do siebie samego po to, by opowiedzieć sobie rzeczy, o których inaczej nigdy by się nie przekonał.
wypowiada Julián Carax · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 13
Są rozczarowania przynoszące zaszczyt tym, którzy są ich przyczyną.
wypowiada Miquel Moliner · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 6
Problemem nie jest zarabianie pieniędzy samo w sobie [...]. Problemem jest zarabiać je, robiąc coś, czemu warto poświęcić całe życie.
wypowiada Miquel Moliner · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 2
Czasami wydaje nam się, że ludzie są loteryjnymi losami: że znajdują się obok nas, by urzeczywistnić nasze absurdalne nadzieje.
wypowiada Izaak Monfort · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 44
Zadziwiające, jak osądzamy bliskich, nie zdając sobie sprawy z podłości naszego lekceważenia, dopóki ich nam nie zabraknie, dopóki nie zabiorą ich nam. Zabierają, bo nigdy do nas nie należeli...
wypowiada Izaak Monfort · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 44
Nikt się tak nie lituje nad kłamczuchem jak ktoś podobny do niego.
wypowiada Daniel Sempere · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 37
Życie obdarza nas wystarczającą liczbą katów, żeby nie być sobie Torquemadą.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 36
Jeśli wszyscy z uporem chcą kogoś przedstawić jako potwora, to mamy jedną z dwóch sytuacji: albo był to święty człowiek, albo ludzie gadają, co im ślina na język przyniesie.
wypowiada Gustavo Barceló · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 33
Wszystko można stracić, poczynając od wstydu.
wypowiada Gustavo Barceló · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 33
Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie - tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców.
wypowiada Gustavo Barceló · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 33
[...] Paryż jest na tyle duży, żeby się zgubić, ale i na tyle mały zarazem, żeby móc coś dla siebie znaleźć.
wypowiada Miquel Moliner · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 31
Życie na ulicy uczy nas więcej, niż sami chcemy wiedzieć.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 26
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.
wypowiada Julián Carax · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 25
Niewiele jest powodów, żeby mówić prawdę, za to jest ich bez liku, żeby kłamać...
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 24
Zaloty są jak tango: czysty absurd i same esy-floresy.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 23
[...] obca osoba widzi nas takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi staramy się jej wydać.
wypowiada Daniel Sempere · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 21
Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze.
wypowiada Daniel Sempere · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 21
Słowa, którymi z małostkowości czy z ignorancji zatruwa się serce własnego dziecka, zostają na zawsze w pamięci i prędzej czy później spopielają mu duszę.
wypowiada Nuria Monfort · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 20
Są więzienia gorsze od słów, Danielu.
wypowiada Nuria Monfort · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 20
Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami.
wypowiada don Anacleto Olmo · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 19
[Ludzie] Są głupi, a nie źli [...]. Głupi. To nie to samo. Zło zakłada jakąś moralną determinację, jakiś zamiar i pewną myśl. A głupiec nie pomyśli ani się nie zastanowi. Działa instynktownie, jak zwierzę, przekonany, że robi dobrze, że zawsze ma rację; dumny, że przypierdala, za przeproszeniem, każdemu, kto widzi mu się inny od niego samego [...].
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 19
[...] poezja kłamie, choć ładnie to czyni [...]
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 16
Z braku rozmów i wymiany myśli małżeństwo zaczęło wymieniać między sobą wrzaski.
wypowiada Molins · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 16
Że też tacy pokręceni chodzą po świecie, choć nie dziwota z drugiej strony, bo i świat też jakiś pokręcony.
wypowiada dozorczyni sklepu Fortuny'ego · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 15
[...] poczułem się bezbronny i przestraszony tym, jak łatwo przestaje się nienawidzić osobę dotąd uznawaną za wroga, z chwilą gdy ta przestaje się jak wróg zachowywać.
wypowiada Daniel Sempere · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 14
Telewizja, mój kolego, to antychryst i ośmielam się twierdzić, że wystarczą trzy lub cztery pokolenia, a ludzie nie będą wiedzieć, jak się samemu bąka puszcza, człowiek wróci do jaskiń, do średniowiecznego barbarzyństwa i do stanu zidiocenia, z którego pierwotniak pantofelek wyrósł już w okresie plejstocenu. Ten świat nie zginie od bomby atomowej, jak prorokują gazety, ale umrze ze śmiechu, ze strywializowania, z obracania wszystkiego w żart, na domiar złego w kiepski żart.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 14
Człowiek, jak każda małpa, jest zwierzęciem społecznym, a społeczeństwo rządzi się kumoterstwem, nepotyzmem, lewizną i plotkarstwem, uznając je za podstawowe normy postępowania etycznego [...]. To czysta biologia.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 12
Wiedzieć [wiele o kobietach] to nikt nie wie, ani Freud, ani one same, ale to jest jak elektryczność, nie trzeba wiedzieć, jak działa, żeby cię kopnęło.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 11
Bo człowiek nie wie, co to życie, dopóki po raz pierwszy nie rozbierze kobiety.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 11
Prezenty się robi dla przyjemności osoby ofiarującej, nie z powodu osoby otrzymującej.
wypowiada Sempere Senior · Bida z nędzą, 1950-1952 · Rozdział 10
Jeśli kiedyś będzie pan miał córkę, błogosławieństwo, którego nikomu nie życzę, gdyż prędzej czy później zawsze złamie panu serce, ale wracając do tematu - gdy będzie pan miał córkę, to zacznie pan dzielić mężczyzn na dwa rodzaje: tych, których pan podejrzewa o sypianie z nią, i tych, których pan nie podejrzewa. A ten, który będzie się wypierał, łże jak najęty. Czułem, że Carax należy do pierwszej grupy, tym samym więc było mi obojętne, czy to geniusz, czy godny litości nieborak - ja zawsze go miałem za sukinsyna.
wypowiada Izaak Monfort · Bida z nędzą, 1950-1952 · Rozdział 10
[...] czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej [...]
wypowiada Klara Barceló · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 4
Paryż to jedyne miasto na świecie, gdzie śmierć głodowa uznawana jest wciąż jeszcze za sztukę.
wypowiada Izaak Monfort · Bida z nędzą, 1950-1952 · Rozdział 10
Ci, co wszędzie widzą i węszą grzech, mają chore dusze i, śmiem twierdzić, nawet trzewia.
wypowiada Gustavo Barceló · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 6
Kobiety obdarzone są niezawodnym instynktem, dzięki któremu natychmiast wiedzą, kiedy dany mężczyzna traci dla nich głowę [...].
wypowiada Daniel Sempere · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 4
Ateneo było wówczas - i wciąż jest - jednym z tych licznych w Barcelonie miejsc, gdzie wiek dziewiętnasty wciąż nie wie, że już jest historią.
wypowiada Daniel Sempere · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 2
[...] niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca.
wypowiada Daniel Sempere · Cmentarz Zapomnianych Książek
Dość szybko zawładnęła mną myśl, iż pod okładką każdej z tych książek czeka na odkrycie bezkresny wszechświat, podczas gdy za tymi murami życie upływa ludziom na futbolowych wieczorach, na radiowych serialach, na własnym pępku i tyle.
wypowiada Daniel Sempere · Cmentarz Zapomnianych Książek
Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią.
wypowiada Sempere Senior · Cmentarz Zapomnianych Książek
Nie ma martwych języków, są tylko uśpione umysły.
wypowiada Gustavo Barceló · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 1
Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany.
wypowiada Klara Barceló · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 3
Życie wyjawia nam swoje prawdy, nie bacząc na wiek.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 30
Zmarli nigdy nie pojawiają się na własnych pogrzebach.
wypowiada Izaak Monfort · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 44
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.
wypowiada Daniel Sempere · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 38
Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 26
Póki pracujesz, nie ma czasu spojrzeć życiu w oczy.
wypowiada Miquel Moliner · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 1
Pieniądz jest jak każdy inny wirus: przeżarłszy duszę, w której zagościł, odchodzi w poszukiwaniu świeżej krwi.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 24
Od czekania dusza rdzewieje.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 36
Niewiele rzeczy tak bardzo oszukuje jak wspomnienia.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 26
Najskuteczniej obłaskawia się biedaków, ucząc ich małpowania bogatych.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 24
Miłość jest jak wędlina: jest salami i jest mortadela.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 24
Małżeństwo i rodzina są tylko i wyłącznie tym, co sami z nich czynimy.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 22
Ludzie, którzy nie mają własnego życia, zawsze muszą wściubiać nos w cudze.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 26
Ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę.
wypowiada Nuria Monfort · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 13
Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
wypowiada Izaak Monfort · Bida z nędzą, 1950-1952 · Rozdział 10
Ludzie będą gadać i wszystko rozgrzebywać. Człowiek nie pochodzi od małpy, tylko od kury.
wypowiada Molins · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 16
Jesteśmy marionetkami naszej nieświadomości.
wypowiada Nuria Monfort · Nuria Monfort: Zapiski zjaw, 1933-55 · Rozdział 13
Jedna z pułapek dzieciństwa polega na tym, że nie trzeba rozumieć, by czuć. Kiedy rozum zdolny jest pojąć, co się wydarzyło, rany w sercu są już zbyt głębokie.
wypowiada Daniel Sempere · Dni popielcowe, 1945-1949 · Rozdział 5
Istnieją takie miejsca, które trzeba i można oglądać jedynie w ciemnościach.
wypowiada Sempere Senior · Cmentarz Zapomnianych Książek
Co innego jest wierzyć w kobiety, a co innego wierzyć w to, co mówią.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Miasto cieni, 1954 · Rozdział 36
Armia, małżeństwo, kościół i bank: oto czterech Jeźdźców Apokalipsy.
wypowiada Fermín Romero de Torres · Trzymać fason, 1953 · Rozdział 13
To już wszystkie cytaty.
122 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



