Cytaty o pozorach

336 cytatów · 157 autorów

Cytaty

  1. Czy nie zastanawia, że cień rysuje zawsze tylko profil? Znaczy to, co najwyrazistsze, podkreśla rysy zasadnicze, znamienne; reszta go nie obchodzi, odrzuca ją jako rzecz mogącą zwieść mniej wprawnego obserwatora. Ludzie z profilu wyglądają często całkiem inaczej, niż en face i – wierniej, prawdziwiej. W pozycyi en face wyraz twarzy rozlewa się na obie jej połowy i rozwadnia, słabnie. Cień bywa nieraz genialnym karykaturzystą. Stąd odruchowy strach, jaki wzbudza. Nikt nie lubi, gdy go podpatrują.

  2. (...) uderza mnie, jak dziwni potrafią być ludzie. Widujesz ich każdego dnia – wydaje ci się, że ich znasz – a potem okazuje się, że nie znasz ich wcale.

  3. Człowiek czuje, że dorósł, kiedy wie, że to, co dobrze wygląda, niekoniecznie jest dobre.

  4. – Ludzie nigdy nie patrzą w górę – powiedział. – Jeśli jakiś budowlaniec spaprał robotę, można to poznać, patrząc w górę. Bo z pewnością był wystarczająco cwany, by na poziomie wzroku wszystko wyglądało jak trzeba.

  5. W przypadku niektórych osób człowiek czuje, że pod przykrywką nienagannych manier czai się coś nieprzyjemnego. To jak przykry zapach, który się czuje, ale nie można dociec jego pochodzenia.

  6. Wszyscy żyjemy uwięzieni w świecie pozorów. Nawet kiedy nam się wydaje, że potrafimy przejrzeć istotę rzeczy.

  7. Cisza w Stanbury była czymś szczególnym. Przypominała dziewiczość. Jakby świat został na zewnątrz za bramami, pełen respektu i wyzbyty natarczywości. Miejsce spokoju i zapomnienia. Brama się zamykała, całe przeszłe zło i wszystkie przyszłe zagrożenia odsuwały się w dal. Oczywiście jednak było to w rzeczywistości wyłącznie pobożne życzenie. Nic bowiem nie było w porządku, nic a nic, a stare mury, zaklęty park i bezkresna samotność służyły tylko przemilczaniu wszystkich dysonansów. Co ja mówię – dysonansów? To nie do końca prawda. Nie chodziło o dysonanse, tylko o najrozmaitsze obrzydlistwa, zło i nieprawości. O brutalność i ohydę. Tak, o to szło. Prawdopodobnie więc ta słynna cisza w Stanbury była jedynie zespołowym przemilczaniem tego, czego nie można byłoby znieść, gdyby chciano stawić temu czoła. Martwota i milczenie. Jak się dobrze zastanowię, to znacznie bardziej te pojęcia niż ciszę wiążę ze wspomnieniem o Stanbury.

  8. To Jadzia przyłożyła ręki do zmiany obyczajów męża, który przestał pić na zewnątrz i schował się ze swoim nałogiem tama, gdzie nie przynosił wstydu. Lepiej trzymać wstyd w domu, po co go po ludziach nosić?

    s. 240

  9. (...) metoda budowania potiomkinowskich wiosek nie jest bynajmniej taka głupia. W ostatecznym „historycznym” rozrachunku indukuje ona wielkość, której złudy są widoczne tylko dla ludzi wysoko stojących intelektualnie, a iluż takich liczy dana społeczność?

  10. Przykazanie Hofmannsthala „Głębia pozostaje ukryta. Gdzie? Na powierzchni rzeczy”.

  11. Nie mogę uwierzyć, że tak normalnie wyglądam na zewnątrz, choć w środku mam kompletne pobojowisko.

  12. To, co widzisz, nie zawsze jest prawdą. Spoglądamy na jedno, widzimy drugie. Dlaczego? Jeśli chodzi o marmurowy posąg, mamy do czynienia ze zmianą perspektywy, złudzeniem optycznym. Ale jeśli chodzi o ludzi, sprawa staje się bardziej skomplikowana. Ludzie pokazują tylko to, co chcą, a przynajmniej próbują. A nawet gdy niechcący zdradzają, co może się kryć pod maską, często sami nie chcemy tego zauważyć. Widzimy innych zawsze przez pryzmat własnych uprzedzeń, nadziei i lęków. A czasami (…) widzimy w nich siebie.