Cytaty

  1. Przy każdej okazji wychodzi na jaw jedno i to samo: nie ma żadnego kręgosłupa! (…) Czyż może być coś groźniejszego dla całej naszej warstwy wobec wielkich przemian na świecie? Czy ludzie bez żadnego wewnętrznego pionu mogą coś znaczyć, mogą odegrać jakąś rolę w kształtowaniu przeobrażeń, których jesteśmy i będziemy świadkami? Materializm został doprowadzony do najwyższych granic. Dla wodzirejów politycznych obrona stanu posiadania utożsamia się z racją stanu Polski.

  2. W każdym interesie, czy to w rządzie, czy w polityce, czy w handlu, najważniejsze jest nie to, co się zamierza, tylko kto zamierza.

  3. Polityka jest to coś takiego, do czego żaden porządny człowiek nie powinien się wtrącać.

    s. 263

  4. Polityka należy do tego świata, ale na religię zwracają uwagę i tu, i na drugim świecie.

    s. 283

  5. Polityka nie musi być bagnem. Polityka po prostu może być inna. Wszystko zależy od tego, co nazywasz polityką. Jeżeli patrzysz na nią wyłącznie poprzez media, to rzeczywiście polityczna codzienność jest prozaiczna. Ma niewiele wspólnego z House of Cards.

    s. 169

  6. Nasz prezydent jest chrześcijaninem? Hitler też był.

  7. Uważam, że w naszym kraju, za którego konstytucję walczyłem w sprawiedliwej wojnie, doszło do przewrotu stanu, tak tandetnego jak najgorszy z telewizyjnych seriali komediowych. Czasami chciałbym, by zamiast tego Ameryka padła ofiarą ataku Marsjan.

  8. Wczorajsza prawda dzisiejszym kłamstwem, dzisiejsza prawda jutrzejszym kłamstwem. Polityka i miłość.

  9. Ten tu chciał być politykiem, posłem, zbawcą ojczyzny, przedmiotem podziwu i uniżoności, i w dodatku brać za to grubą forsę od społeczeństwa; nie miał żadnych kwalifikacji ani tytułu do tego, czego chciał, prócz swego chcenia, nie uprawniały go do tych funkcji i aspiracji ani umysł, ani serce, ani sumienie, ani wiedza, ani umiejętności; chciał i tyle; i dlatego ma teraz na sobie czystą koszulę, świeżutką, zakopiańską opaleniznę na twarzy, sygnet na palcu i przeświadczenie o swej skrzywdzonej ważności w duszy.

  10. – Sądzę, że skończył się pewien styl, pewien sposób uprawiania polityki (…) – Przyznaję, że tacy jak ja wyszli z mody. Funkcjonowałem sprawnie w starym systemie, kiedy chodziło o utrzymanie ludzi w posłuchu wobec instytucji władzy. Kiedy istotą rządzenia były negocjacje, perswazja, dyplomacja, przestrzeganie form. Radziłem sobie całkiem nieźle. Ale oczywiście to już przeszłość. Teraz nadszedł czas działania, śmiałych posunięć, przemocy, nawet zbrodni. Drogi polityki i moralności rozeszły się.

  11. Mamy teraz prezydenta cywila, pluralizm partyjny, który dzieli i paraliżuje kraj, parlament, gdzie wszelkie wysiłki zmierzające do zmiany istniejącego stanu rzeczy są odwlekane i przeinaczane za pomocą rozmaitych sztuczek, w jakich panowie niewątpliwie celują.

  12. Trzeba się wyrzec rycerskich zasad, mój drogi. Polityka to łajdackie zajęcie.