Cytaty o demokracji
40 cytatów · 25 autorów
Cytaty
– Tu jest demokracja, a nie dyktatura, i dyktatury nigdy tu nie będzie. – Zawsze nam się wydaje, że takie rzeczy możliwe są tylko gdzie indziej – rzekł Miguel.
Różnica między Demokracją a Dyktaturą jest taka, że w Demokracji najpierw się głosuje, a potem dostaje rozkazy; w Dyktaturze nie marnuje się czasu na głosowanie.
Marketing jest zboczeniem demokracji: to orkiestra rządzi dyrygentem.
Wybór tych, którzy mają rządzić państwem, może w pewnych wypadkach być pozostawiony woli i osądowi ludu i że to bynajmniej nie sprzeciwia się doktrynie katolickiej ani jej nie narusza. Albowiem podobny wybór wskazuje na przywódcę, a prawa przewodzenia nie są mu nadawane; nie zleca się władzy, tylko stanowi się, kto ją ma wykonywać. Nie chodzi tu również o taki lub inny ustrój państwowy; nie ma powodu, aby Kościół nie uznawał zwierzchniej władzy jednego człowieka lub większej liczby ludzi, byleby władza ta była sprawiedliwa i dążyła do dobra ogólnego. Dlatego z zastrzeżeniem co do praw nabytych, wolno ludowi obrać taką sobie formę rządu, jaka najbardziej odpowiada jego duchowi, zwyczajom i obyczajom.
Nie istnieje coś takiego jak sąd ludu, ale jedynie sąd w imieniu ludu.
Jeśli lud daje komuś władzę, może ją łatwo odebrać. Bóg nie jest taki skory do odbierania władzy, lepiej jest więc otrzymać ją od niego, niż od ludu.
W Podziemiu, teoretycznie stanowiącym kontynuację państwa polskiego, powstała sytuacja paradoksalna. Upadek wolności przywrócił standardy demokracji. Okazało się, że w Podziemiu stronnictwa polityczne (Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Narodowe, Stronnictwo Ludowe, Stronnictwo Demokratyczne i Stronnictwo Pracy) uzyskały większe możliwości i swobodę działania niż za… niepodległej RP lat 1935–1939.
Prześladowała go nawet historia własnego kraju. Może gdyby jego ojciec był zegarmistrzem lub mechanikiem samochodowym czy hydraulikiem i zostawił mu w spadku rzemiosło, które mógłby pokochać, nie musiałby tak bardzo kochać demokracji. Gdyby tylko znalazł jakiś niegroźny kanał, w który mógłby skierować to zamiłowanie do uczciwości i wiarę w demokrację, które wpoiły mu nieroztropne, niemądre dziewice uczące w szkołach nauk społecznych! Gdyby tylko urodził się jako syn milionera! Wtedy wszystko byłoby w porządku.
Co ten kraj dla mnie zrobił? Dał mi prawo głosowania na ludzi, których nie mogą wybrać? Na co mi to? Dał mi prawo do pracy, której nie cierpię? To mi też na nic. A potem mi mówią, że jestem obywatelem najwspanialszego, najbogatszego kraju na ziemi.
Może jestem naiwny, ale wierzę, że dialog jest zawsze możliwy. Na tym polega moje podejście do współczesnej demokracji. Jeżeli w moim mieście mieszkańcy wyszliby z inicjatywą postawienia pomnika lub nadania miejskiej instytucji imienia dedykowanego ofiarom katastrofy, skupiłbym się na dialogu, procedurach. A wszystko w atmosferze szacunku i poszanowania racji wszystkich stron. Tak działam od zawsze i takie standardy chcę umacniać. Bo nigdy nie wiadomo, po której stronie przyjdzie nam kiedyś stanąć.
s. 233
Uważam, że w naszym kraju, za którego konstytucję walczyłem w sprawiedliwej wojnie, doszło do przewrotu stanu, tak tandetnego jak najgorszy z telewizyjnych seriali komediowych. Czasami chciałbym, by zamiast tego Ameryka padła ofiarą ataku Marsjan.
Mamy teraz prezydenta cywila, pluralizm partyjny, który dzieli i paraliżuje kraj, parlament, gdzie wszelkie wysiłki zmierzające do zmiany istniejącego stanu rzeczy są odwlekane i przeinaczane za pomocą rozmaitych sztuczek, w jakich panowie niewątpliwie celują.


















