Cytaty
Jego oczy
Były samym dnem
Piekieł…
Czystą udręką,
Jasno wypowiedzianą.
Jeżeli dopuścisz
Ich zgrozę do siebie,
Staniesz się jak one,
W przepastnej otchłani,
Niewypowiedzianej.
Gdybym mogła słów użyć
Niczym spadłych liści,
Jakież ognisko
Powstałoby z moich wierszy!
Niebo
Spieczone przez słońce
Płacze
Życiodajnymi łzami.
Ale las
Zraniony przez wiatr
Płacze
Martwymi liśćmi.
Ale na drugi dzień pomyślałem, że jednak co Kraków, to Kraków! Tu nawet bezdomni kloszardzi interesują się poezją.
kłopot polega na tym
że krzyk wymyka się formie
jest uboższy od głosu
który wznosi się
i opada
Więcej jest modlitwy w dobrym wierszu niż w wyklepanym pacierzu, w harmonijnym tańcu niż w siedzeniu w kościelnej ławie, w koncercie fortepianowym Czajkowskiego niż w źle odśpiewanej kolędzie.
Jeżeli słowa nie znajdą proroczego tunelu, który poprowadzi je do czytelnika, nie spełnią swojej roli jako poezja.
spanie,
wieki gasną
na szaro
przetacza się po rękach. nogach
nieskończoność
żyje się?
dalej co?
straszne?
ta wieczność
nie – do – rzecz – na
Coś mi się zdaje, że poezja współczesna to jeden wielki pic, który powstaje nie z żadnego natchnienia, ale zupełnie przypadkiem, wtedy gdy ktoś zapisuje prozę na małym kawałku papieru.
W wierszu napisałam:
Więc idę I idę tam gdzie chcę iść
w ramionach czułych
w twoich ramionach
ze swoim bólem
i z bólem pozostałych.
Pod poszewką poezji zawsze tkwi ból.
Od nie napisanych wierszy gnije dusza poety.

















