Wojciech Cejrowski
Cytaty
Niemcy to kwintesencja ordynarnego braku umiaru. Proszę się choćby przyjrzeć jak jedzą – ogromne, zachłanne kęsy, szybkie przeżuwanie – spożywczy blitzkrieg.
Coś mi się zdaje, że poezja współczesna to jeden wielki pic, który powstaje nie z żadnego natchnienia, ale zupełnie przypadkiem, wtedy gdy ktoś zapisuje prozę na małym kawałku papieru.
W tym miejscu chcę serdecznie podziękować Panom Wandalom ze stanu Arizona za umożliwienie mi bezpłatnego kontaktu z rodziną w odległym kraju. Dzięki Panom bezmyślnemu barbarzyństwu, dzięki temu, że dla kilku monet dwudziestopięciocentowych rozpieprzyli Panowie telefon publiczny, mogłem sobie pozwolić na rozmowę z Mamą, która umierała ze strachu nie mając ode mnie żadnych wieści od prawie dwóch miesięcy.
Strach bywa twórczy. Napędza wyobraźnię i mobilizuje ducha. To lepsze niż instynkt, który wspaniale uruchamia mięśnie i emocje, ale przy okazji całkowicie blokuje myśli.
AIDS to choroba, którą po świecie rozniosły małpy, zboczeńcy i narkomani. Teraz cierpią niewinni ludzie.
Po raz kolejny okazało się, że lewica nie ma racji przyklejając na telefonach głupawe hasła w rodzaju:
„Nie niszcz. Ten automat może komuś uratować życie.”
Co za bzdura. Gdyby opisywany automat nie był zniszczony (tak jak tego chcą światowa żydokomuna i masoneria oraz zieloni i feminazistki), nie byłoby mnie stać na rozmowę z domem, a moja biedna Mama umierałaby ze strachu.
Indianie siadają w progu szałasu, my na sofie, oni oglądają deszcze, my serial; ale patrzymy na to samo – i tu i tam leje się woda.
Dym – żywioł magiczny. Jest dobry – i–zły. Osłania i maskuje, ale jednocześnie zdradza naszą obecność. Płoszy moskity, ale przyciąga drapieżniki. Jest zapowiedzią ogniska domowego, ciepła i bezpieczeństwa, ale także zwiastunem pożogi. Przedłuża żywotność mięsa, ale stanowi niebezpieczną materię, z której korzystają zmarli…
Jedyna różnica między ludźmi, którzy realizują swoje marzenia, a całą resztą świata jest to, że ci pierwsi pewnego dnia podnieśli wzrok znad książki, wstali z fotela i ruszyli na spotkanie swoich marzeń.
Świat należy do zuchwałych, a nie do młodych i bogatych.
Nie każda tajemnica musi zostać odkryta. Niektóre warto zostawić w spokoju. Nawet za cenę dozgonnego lęku przed… niewiadomoczym. To prawda – do odważnych świat należy. Tylko po co komu cały świat?
Na awersie medalu za odwagę wygrawerowano maksymę: Żyje się tylko raz!
No właśnie – tylko raz.
Druga strona tego medalu też zawiera pewne życiowe prawdy. Wygrawerowano je dużo mniej krzykliwymi czcionkami, ale dość dobitnie.
Posłuchajcie…
Ostrożni żyją dłużej od odważnych.
Umierają mniej tragicznie.
I rzadziej przy tym krzyczą ze strachu.
Może go Pan sobie wstawić na półkę obok dzieł Lenina – taki sam wulgarny materializm.





