Barbara Rosiek
Cytaty
Życie. Nigdy nie sądziłam, że to takie niesamowite słowo. Niepojęte. Cztery lata czekali, aż się potknę i przewrócę.
Zabijano mnie, by mnie ratować, ratowano mnie, by mnie dobijać.
Trzeba być odpowiedzialnym do końca, nawet za własne samobójstwo.
Siedzenie tutaj jest najbardziej wysublimowaną formą masochizmu, samoudręczenia.
Spośród trzech możliwych dróg, Tadeuszu: samorozwojem, samobójstwem i schizofrenią, wybrałam dwie – samobójstwo i schizofrenię. I ostatecznie, w psychozie, popełniłam samobójstwo.
To jest jak sen, który powraca i realizuje ciąg dalszy.
Wybrańcy Boga żyją tak krótko.
Żyć trzeba, być trzeba. Tylko dlaczego, no dlaczego to wszystko trzeba? Ja i Ja, i Ja, i Ja, obok mój cały świat.
W nocy była burza, a ja złapałam piorun w dłoń.
Zabijałam się przez ostatnie osiem lat. I wierzyłam, że się odrodzę.
Wiem, jak się umiera. Kiedy się wchodzi w stan śmierci klinicznej, jest pięknie, jest spokojnie, no właśnie spokojnie, nareszcie bez udręki duszy.
Światło, gwiazdy, brak snu. Niepokój dłoni, palców, stopy, przesuwanie szczęki, ból między żebrami. Noc, noc, ciemność myśli.

