Ale na drugi dzień pomyślałem, że jednak co Kraków, to Kraków! Tu nawet bezdomni kloszardzi interesują się… — Józef Baran
Ale na drugi dzień pomyślałem, że jednak co Kraków, to Kraków! Tu nawet bezdomni kloszardzi interesują się poezją.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
On (półżartem): – Mam serce z kamienia.
Ona (żarliwie): – Ale za to jaka to radość rozżarzyć takie serce z kamienia.
Pisanie: wskrzeszanie do życia śmiertelnie bladej kartki, transfuzja zieleni, dzięki której papier przemienia się na powrót w żywe drzewo szumiące liśćmi, w rozśpiewany ptakami las.
Oblazły mnie
Mrówki przeżyć
I objadają

