Cytaty o pamięci o zmarłych
63 cytaty · 49 autorów
Cytaty
Umarli prowadzą żywych za rękę.
Śmierci nie ma (…). Ludzie umierają tylko wtedy, gdy się o nich zapomina (…) – Jeśli mnie nie zapomnisz, zawsze będę z tobą.
Zmarli są niewidzialni, ale nie są nieobecni.
Co ci w ogóle przyszło do głowy z tym spaleniem? Że co? Że to tak ładnie, że nic nie zostaje, tylko duch się będzie unosił w przestrzeniach nieskończonych? Że nie oddasz swojego wychudzonego ciała na rozkład, żeby powoli weszło w ziemię? Szkielet zaś żyłby wiecznie. I przyciągał myśli, ożywiał pamięć. Przecież wciąż jesteśmy dzicy i potrzebujemy totemów, potrzebujemy fetyszy. Myśl musi czegoś dotykać.
Drobiazgi, przypominające zmarłą osobę, na dłuższą metę są czymś miłym, w czasie trwania żałoby pogłębiają jednak tylko cierpienie.
Jeśli zmarli żyją dalej, to tylko w naszych umysłach i sercach.
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
Jeśli ktoś jest w twoim sercu, nigdy tak naprawdę nie odchodzi. I może do ciebie wrócić, nawet w mało prawdopodobnych sytuacjach.
s. 162
Kiedy ukazuje ci się zmarła bliska osoba, walczy z tym umysł, nie serce.
s. 89
Ale czyż każda historia rodzinna nie jest historią o duchach? Dzielenie się opowieściami o tych, co odeszli, pozwala nam zatrzymać ich przy sobie.
s. 220
Im jaśniej człowiek płonął za życia, tym mocniej jego gwiazda świeci w ciemności.
s. 771
Potrzeba zapewnienia spokoju zmarłym jest bardzo silna we wszystkich kulturach na świecie. Chińczycy palą na pogrzebach papierowe pieniądze, żeby zmarły był bogaty, kiedy znajdzie się w niebie. Na Nowej Gwinei smaruje się zwłoki błotem i popiołem, żeby ciało łatwiej mogło powrócić do ziemi, z której powstało. A jakie słowa wyryte są na chrześcijańskich nagrobkach? „Spoczywaj w pokoju”. To jest ważne, nawet jeśli wcale tego nie rozumiemy. To jest instynktowne. Wiemy, że kiedy nasi najbliżsi umierają, doświadczają po śmierci przeżyć krańcowo odmiennych od tego, co znali za życia, w sensie fizycznym i psychicznym, toteż odczuwamy silną potrzebę, żeby ich chronić, żeby nimi pokierować, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Dlaczego reagujemy w ten sposób? Logicznie biorąc to absurd. Ale może w dawnych czasach zmarłym groziło bardziej jawne niebezpieczeństwo, może rytuał pogrzebowy stanowił istotny i zrozumiały środek ostrożności przeciw zagrożeniu, któremu musieli stawić czoło, zanim mogli odejść na wieczny odpoczynek?


















