Cytaty o obojętności
135 cytatów · 96 autorów
Cytaty
Ostatnio daje się zauważyć straszny zanik uczucia litości. Ludzie przechodzą ulicami, widzą dzieci wychudłe jak szkielety, bose i nagie, które wyciągają swe sine, zmarznięte nóżki, i nikt się tym nie wzrusza. Ludzie zamienili się w głazy.
s. 327
Obojętność jest okrutną cechą współczesności, jednak na jej tle zawsze dwa razy sprawdzaj intencje tych nieznajomych, którym nieoczekiwanie bardzo na tobie zależy. Jeśli jesteś w relacji z wampirem emocjonalnym już od jakiegoś czasu – uciekaj.
Dziwna ta amerykańska kultura. Załamujemy ręce, gdy słynny sportowiec skręci kostkę albo jakiejś gwieździe nie powiedzie się w małżeństwie, ale już mało nas obchodzi, że gdzieś w świecie sto milionów dzieci żyje na ulicach.
Tak właśnie wszystko się kończyło – w małych, brzydkich kawałkach. Ludzie mogą krzyczeć albo tonąć, albo codziennie jeść samotnie lunch, a świata to w ogóle nie obchodzi. Po prostu pędzi do przodu ze swoimi sprawami, pracując niestrudzenie jak ludzkie serce. Żadnych zasad, żadnych wskazówek, żadnych odpowiedzi. Tylko żal. A ja z tym wszystkim nie miałam nic wspólnego.
– Ale nie spodziewał się, że Boka będzie z nim rozmawiał tak spokojnie i chłodno bardzo go to zabolało. Bardziej nawet, niż gdyby został uderzony.
Obojętność to najlepsze lekarstwo. Gdy raz się przyznasz do porażki, życie staje się jak puchowa pierzyna.
Życie przechodzi przez obojętne ręce, zimną wodę, powietrze. Wszystko jest takie zimne, zimne, zimne.
Zawsze jakoś tak się dzieje, że zaczynamy dostrzegać problem, gdy dociera pod nasze drzwi. Dopóki przez całe dziesięciolecia ogranicza się do zaplecza, nikt nic nie zauważa.
Czy zło istnieje? Czy jest śmiercionośną mocą, która opętuje nieostrożnych? Czymś oddzielnym, co można oskarżyć i obciążyć winą, odrębnym od osoby, którą wykorzystało? Czy przeskakuje z duszy do duszy, snując swe diaboliczne spiski w niedostrzegalnych miejscach, czy splata w węzły paraliżujące lęki i zdumiewające sposobności, czyste przerażenie i brutalny interes? A może to straszliwe słowo jest jedynie staromodnym, bardzo wygodnym określeniem wszelkich cech, którym zdecydowanie brak moralnego kontekstu, uogólnieniem obejmującym wszystko co zdeprawowane i porażająco okrutne, nazwą definiującą ów szczególny błysk w oku tego, kto jest dawcą grozy, bólu, cierpienia i niemożliwej do zniesienia żałoby? Dajcie demonowi szkarłatne łuski i ostre szpony. Macki i ociekające jadem kły. Troje oczu i sześć wężowych języków. A gdy przycupnie w waszej duszy, kolejnym mieszkaniu w wiecznym korowodzie mieszkań, niech wszyscy bogowie uklękną w modlitwie. W rzeczywistości jednak zło to tylko słowo, zbędne uprzedmiotowienie. Odrzućmy ideę zewnętrznego czynnika będącego źródłem niewyobrażalnego okrucieństwa. Smutna prawda wygląda tak, że wszyscy jesteśmy skłonni do obojętności, świadomej odmowy miłosierdzia, odrzucenia wszystkiego, co w nas moralne.
Muszę to sobie zapamiętać, na wypadek, gdyby kiedyś zaczęło mnie to obchodzić.
Ignavi z Pieśni trzeciej nie wybierali za życia ani dobra, ani zła, przeto wzgardziło nimi zarówno Niebo, jak i Piekło. Trafili zatem do przedsionka Piekła. Ponieważ niegdyś tchórzliwie odmówili działania.
Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność.






















