Cytaty o miłości
1660 cytatów · 381 autorów
Cytaty
Przyjmujemy miłość, jeżeli sądzimy, że na nią zasługujemy.
Nie możesz zawsze uważać cudzego życia za ważniejsze od swojego i sądzić, że na tym polega miłość.
Myślałam o miłości moich rodziców. Gdzie ona teraz jest? Co się z nią stało? Przecież musiała gdzieś być. Tak potężna siła nie może zwyczajnie zniknąć. Na fizyce uczyli nas, że nie da się zniszczyć materii. Ona tylko zmienia formę. Jeśli tak jest w wypadku pomarańczy, skały albo pikapa marki Falcon, to z pewnością musi tak być w wypadku rzeczy ważniejszych, niematerialnych, takich jak więź łącząca moich rodziców.
Czy to była miłość? Nie wiedziałam. Możliwe. Bo czymś to przecież było. Bardzo często strasznie mnie wkurzał, ale zdążyłam się już nauczyć, że wkurzenie bywa jednym z objawów miłości.
Zrozumiałam, że tak naprawdę to bez znaczenia, że miłość może przezwyciężyć te wszystkie głupie nieporozumienia, że ktoś, kto naprawdę cię kocha, wie, co masz w sercu, więc nieważne, czy popełniłeś jakiś błąd. Patrzy ponad twoimi słowami i odczytuje to, co naprawdę czujesz. Jeśli to mu się spodoba, jeśli uzna to za coś dobrego, jest w stanie ci wybaczyć dosłownie wszystko. (…). Trochę to trwało. To chyba jedna z bitew, których nigdy się nie wygrywa. Trzeba ją toczyć po wieki. Może najlepsze, na co można liczyć, to uniknięcie oddania zbyt dużego pola, świadomość, że dopóki walczysz, możesz przynajmniej stać na swojej ziemi, w każdym razie przez większość czasu. Może właśnie to trzeba nazywać zwycięstwem.
Ale myślę, że tak naprawdę zakochali się w sobie, zanim jeszcze się poznali. W prawdziwej miłości musi być właśnie tak.
(…) ojciec kochał matkę do szaleństwa i chociaż niczego nie posiadali, mieli wszystko.
Zapomnieli, jak mówi się niewypowiedziane dotąd słowa, i coś dławiło ich w gardle. To „coś” to były ich serca, ich ciała, ich zakochane dusze, ich łzy, ich śmiech, który wyrywał się na wolność. Nadchodził kres czekania bez końca, martwych godzin, smutnej samotności. Znikły poranki zasnute nieprzyjemną mgłą, noce przepełnione koszmarnymi snami, nicość życia bez sensu, strach przed śmiercią, zaciekła walka o pamięć, ciągłe borykanie się z zapominaniem. Wszystko sprawił boski cud, że byli razem.
Jestem niepoprawnym romantykiem, który próbuje przeżyć miłość za pośrednictwem cudzych namiętności.
Tu jestem. Nigdy nie odeszłam. Przed Tobą mnie nie było. Po Tobie… Tak wiele: jesteśmy.
Jeżeli szukasz tylko ciała, narażasz się na ryzyko, że nigdy nie znajdziesz prawdziwej miłości.
Śmierć zmienia wszystkich mężczyzn w wielkich kochanków. Czy byliby również żarliwi, gdyby ich dama jeszcze żyła?











