Zapomnieli, jak mówi się niewypowiedziane dotąd słowa, i coś dławiło ich w gardle. To „coś” to były ich… — Angela Becerra
Zapomnieli, jak mówi się niewypowiedziane dotąd słowa, i coś dławiło ich w gardle. To „coś” to były ich serca, ich ciała, ich zakochane dusze, ich łzy, ich śmiech, który wyrywał się na wolność. Nadchodził kres czekania bez końca, martwych godzin, smutnej samotności. Znikły poranki zasnute nieprzyjemną mgłą, noce przepełnione koszmarnymi snami, nicość życia bez sensu, strach przed śmiercią, zaciekła walka o pamięć, ciągłe borykanie się z zapominaniem. Wszystko sprawił boski cud, że byli razem.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Ale myślę, że tak naprawdę zakochali się w sobie, zanim jeszcze się poznali. W prawdziwej miłości musi być właśnie tak.
(…) ojciec kochał matkę do szaleństwa i chociaż niczego nie posiadali, mieli wszystko.
Wszyscy nosimy w duszy jaką nutę, która przestała dźwięczeć… albo też zgubiliśmy ją w naszej drodze przez życie.

