Cytaty o historii
329 cytatów · 154 autorów
Cytaty
Teatr i historia powstały z tej samej materii (…) historia, jak teatr, wciąż każe komuś odgrywać jakąś rolę. I tak jak na teatralne deski, na scenę historii wychodzą tylko odważni.
Pomyśl
Historia to zmyślne, korytarze, pokrętne przejścia
I problemy; zwodzi nas szeptami ambicjami, kusi próżnością.
Słowa są naszą jedyną bronią wobec kłamstw historii.
Historię piszą zwycięzcy i kłamcy. Najsilniejsi i najbardziej zdeterminowani. A prawda pozostaje w milczeniu, ukryta w ciszy.
Ludzkość nie bardzo się zmienia na przestrzeni wieków. Z pozoru wydajemy się inni niż nasi przodkowie. Każde następne pokolenie przyjmuje nowe wartości i odrzuca stare, dumne z własnego doświadczenia i mądrości. Wydaje nam się, że niewiele mamy wspólnego z tymi, którzy odeszli przed nami. Ale serce ludzkie się nie zmienia. Chciwość, żądza władzy, strach przed śmiercią są zawsze takie same. Ale i rzeczy piękne pozostają niezmienne. Miłość, odwaga, zdolność oddania życia za coś, w co się głęboko wierzy, dobroć.
Z ponurych proroków wieków minionych nowy wiek uczynił głupców.
Zdrada… to tylko słowo. Kiedy dwaj książęta walczą ze sobą o krzesło, na którym tylko jeden z nich może usiąść, zarówno wielcy lordowie, jak i prości ludzie muszą wybierać. Po bitwie zaś zwycięzców okrzykuje się wiernymi i lojalnymi ludźmi. Natomiast ci, którzy przegrali, będą od tej pory znani jako buntownicy i zdrajcy.
s. 200
Historia ocenia rządy i władców tylko według tego, jakie osiągnęli cele. Dzieli ich na słabych i nieudolnych, choć być może byli dobrotliwi i pełni cnoty. Wyróżnia potężnych i silnych zwanych wielkimi, choć być może swoją wielkość osiągnęli przez zdradę, wiarołomstwo, niezliczone zbrodnie i wojny. Dla Historii liczy się tylko wielki cel, przymyka oczy na środki, które doprowadziły do niego. Wywyższa zwycięzców, gardzi pokonanymi.
To tylko legendy. Nie mamy na to żadnych dowodów. Ale sam pan wie najlepiej, jak trudno w Polsce trafić na ślady historii. Podczas najazdów szwedzkich zniszczono lub wywieziono z kraju wiele bezcennych dokumentów. Później przyszli Rosjanie, Prusacy, Francuzi i znów Rosjanie. Następnie Niemcy, i jeszcze raz Niemcy, i ponownie Rosjanie. Większość dokumentów zaginęła w tych wojennych zawieruchach.
(…) historię tworzą jednostki ludzkie, a nie instytucje, ani też przedmioty. Nawet milion armat, zgromadzonych na jednym błoniu, nie wystrzeli bez człowieka…
s. 303
Wojny są pozbawione pamięci i nikt nie ma dość odwagi, aby spróbować je zrozumieć, póki nie umilkną wszystkie głosy zdolne opowiedzieć o tym, co zaszło, póki nie nadejdzie chwila, a w której słowa zaczynają się zacierać, a wtedy powracają z inną twarzą i innym imieniem, by pochłonąć to, co zostało.
Peerelowski Titanic nie jest jednak tak rozbawiony, beztroski i bogaty jak ten z początku wieku. To zardzewiała łajba, pomalowana na biało i czerwono, ale bardziej na czerwono, przeciekająca i wypełniona po brzegi zabiedzonym tłumem, ale ciągle jeszcze mająca pretensje do bycia wielkim transatlantykiem przewożącym do cudownej przyszłości. Naród ma coraz mniej złudzeń, ale wysiąść nie może. Trzeba jakoś żyć, nawet na najniższych pokładach.
A na wyższych samozadowolenie i nieustająca propaganda sukcesu. Jak temu nie wierzyć? Gierek co chwila przecina wstęgę w innym nowo wybudowanym zakładzie i zawsze zapomina poinformować Naród, że znowu pożyczył kasę na Zachodzie. Pożyczalski! Naród myśli, że sam zapracował na te wszystkie huty, cukrownie i elektrownie. I rozpiera go duma – gdy akurat nie martwi się podwyżkami i wiązaniem końca z końcem Chwilowy kryzys – mówi Władza. Niekt jeszcze nie wie, że będzie to najdłuższy chwilowy kryzys w dziejach Peerelu.


















