Zbigniew Nienacki
Cytaty
Czy wie pan, jakie były losy hitlerowca Ericha Kocha? W okresie walk o Braniewo siedział bezpiecznie w swej willi na mierzei, willi okolonej minami, zasiekami z drutu kolczastego, pilnowanej przez specjalną grupę esesmanów. Potem, gdy widmo klęski było już widoczne, uciekł specjalnym statkiem do Rzeszy. Latem w czterdziestym piątym roku w małej miejscowości Hasenmoor koło Hamburga pojawił się starszy pan w okularach. Niski, krępy, elegancki. Wynajął mały domek, podając się za Rolfa Bergera, byłego majora wermachtu. Wkrótce do pana Bergera przyjechała jego żona, a pan Berger, który do tej pory był trochę odludkiem, zaczął odzyskiwać humor i nawet coraz częściej bywał w miejscowej knajpce, popijając piwo. Minęło pięć lat. Pan Berger tak się już zżył z miejscowymi ludźmi, że nawet pojawił się na zebraniu Niemców, którzy uciekli z byłych Prus Wschodnich, gdyż – jak opowiadał o sobie – także stamtąd pochodził i stracił tam niewielki mająteczek. „To przecież jest Erich Koch. Przeklęty Erich Koch!” – krzyknął ktoś widząc pana Bergera. Nie zdążył uciec. Aresztowano go, a dziewiątego marca tysiąc dziewięćset pięćdziesiątego roku stanął przed polskim sądem w Warszawie (…).
s. 138
To jakiś hippie [hippis]? (…) Ma długie włosy i kwiat w ręku. Jak dzieci-kwiaty. (…) Sądziłem, że pan ma na myśli kogoś, kto nosi pseudo „Kopernik”.
s. 62
Wszystko jest iluzją.
s. 61
Dwudziestolatek kocha niekiedy jak szaleniec, ale czterdziestolatek kocha jak głupiec.
„Będziemy szczęśliwi, szczęśliwi, szczęśliwi” – powtarzał sobie w myślach, bo tego był już pewien, że własne szczęście można osiągnąć jedynie przez cudzy ból i cudzą troskę.
Jeśli nie można czegoś zmienić, należy to polubić
Nie ma kwiatów bez kupy łajna, nie ma befsztyku bez zamordowanego wołu.
Człowiek bardziej żałuje tego, co go minęło, niż cieszy tym, co zdobył i posiadł.
– Naprawdę nic z tego nie rozumiem. Wyznaję, że mam dosyć tych wszystkich tajemniczych historii. Chciałbym nareszcie wypłynąć na czyste wody i zając się tylko jedną zagadką: skarbami templariuszy.
Najbardziej mściwymi istotami na świecie są kobiety.
– O mało nie zdradziliśmy się, że jesteśmy z panem. Ona jest bardzo sprytna i daje takie podchwytliwe pytania, że człowiek ani się spostrzeże, jak zdradzi prawdę. Zapytała mnie na przykład: „Długo się jedzie przez las furmanką?” Więc ja jej mówię: „Nie wiem, bo my jechaliśmy samochodem.” „A czyim samochodem?” – spytała. Tego oczywiście już nie powiedziałem.
Nie będzie wielkim władcą ten, który podda się miłości. Ale nie stanie się dobrym władcą ten, kto nie pozna miłosnego cierpienia.







