Cytaty o języku polskim

22 cytaty · 15 autorów

Cytaty

  1. Proszę się wystrzegać pleonazmów, inaczej pani polszczyzna będzie daleka od doskonałości. Spadać do dołu, wracać z powrotem, cuchnąć brzydko – wszystko to są niezręczne wyrażenia, bo nie można spadać do góry lub ładnie cuchnąć. Można ładnie pachnieć.

    s. 74

  2. Istnieje przekonanie, że wszyscy ludzie należący do jednego narodu mówią tym samym językiem. W ogólności rzeczywiście tak jest. W sprawach ogólnych i podstawowych każdy Polak porozumiewa się z innymi Polakami tymi samymi wyrazami. Ale kiedy dochodzimy do szczegółów, okazuje się, że w różnych okolicach Polski te same przedmioty mają różne nazwy. Na przykład rośliny, gatunki grzybów albo owoców leśnych.

    s. 6

  3. Słowa zaczerpnięte z innych języków mają skłonność do asymilowania się, czyli przejmowania gramatycznych cech słów polskich. Zmienia się ich pisownia, zaczynają się odmieniać – i po pewnym czasie zapominamy, że były kiedyś obce. Jeśli nie poddadzą się asymilacji, będą razić, użytkownicy przestaną z nich korzystać i tym sposobem język je wypluje.

  4. Szczególnie trzeba koniecznie zwrócić uwagę na ogromną doniosłość wychowawczą nauki języka ojczystego i to samej nauki języka, a nie literatury. Nauka języka ojczystego, która, miejmy nadzieję, raz już nareszcie będzie uznana jako jedyny centralny ogólnokształcący przedmiot każdej szkoły, jakiegokolwiek typu, ma w dziedzinie wychowania dużo większe znaczenie niż ogół wychowawców zdaje się mniemać. W jej rękach jest całe kierownictwo rozwoju umysłowego dziecka, wyćwiczenie i nastawienia poszczególnych władz psychicznych i wdrożenie do kontrolowania własnych procesów umysłowych. Wszystko to ma także kapitalne znaczenie dla procesów wychowania.

    s. 73

  5. Kto stawia sobie za ideał mówić po polsku nie tylko byle jak, nie tylko nawet poprawnie, ale pięknie, strojnie, wyraziście, słowem z mocą – „fortiter”? Kto zdaje sobie sprawę z tego, że od opanowania mowy ojczystej zależy coś więcej, niż sama tylko łatwość poprawnego wyrażania się w mowie i w piśmie, że z niem związane jest całe opanowanie świata myśli, całe wyrobienie umysłowe, a co za tem idzie i zdolność oddziaływania na innych? Kto dostrzega, że tym ośrodkiem, koło którego winna się krystalizować cała kultura każdego narodu, nie może być co innego, jak kult mowy ojczystej?

    s. 1

  6. Języka ojczystego trzeba uczyć w szkole nie tylko dlatego, żeby młodzież nauczyć nim dobrze władać, ale przede wszystkiem, żeby ją nauczyć poprawnie myśleć.

    s. 21

  7. Czas już zrozumieć, że od tego, czem będzie dla nas język polski, zależnym się stanie cały poziom naszej kultury umysłowej, że Francja temu właśnie zawdzięcza swą niezaprzeczoną hegemonję duchową nad światem, że jest narodem najbardziej ceniącym swój język o najgruntowniej go posiadającym – a jeśli to promieniowanie nieco osłabło w ostatnich czasach, to dlatego, że się zaczęła sprzeniewierzać swym tradycjom szkolnym.

    s. 38

  8. Nie „przyrodniczego myślenia” ani „filologicznego” mają uczyć młodzież szkoły tego lub innego typu, ale wszystkie winny ją zaprawiać do „polskiego” myślenia t.j. tak pokierować za pomocą nauki języka ojczystego rozwojem młodego umysłu, iżby się stał zdolny do rozumnego i ścisłego myślenia terminami mowy ojczystej o każdym przedmiocie, wobec którego życie go postawi, i następnie do poprawnego i jasnego komunikowania innym swych myśli.

    s. 49

  9. Ściślejszy jest jeszcze związek między nauką języka ojczystego a rozwojem i kształceniem wyobraźni. Opanowanie tej tak ruchliwej i trudnej do pokierowania władzy jest jednem z głównych zadań w pracy nad kształceniem młodych umysłów. Chodzi o to, aby zaprawić dziecko do kierowania wyobraźnią, do niepoddawania się jej kierunkowi.

    s. 24

  10. Przez długi czas łacina musiała być głównym ogólnokształcącym czynnikiem; gdy języki narodowe nie były jeszcze dostatecznie rozwinięte i uformowane, trzeba było posługiwać się gotowemi formami myślenia, jakie dawał język łaciński. Niesłuszne są więc narzekania na powstrzymywanie rozwoju języków narodowych przez łacinę; one się na niej kształtowały i, gdybyśmy byli np. już w XVI w. łacinę zarzucili i oparli nasz rozwój umysłowy przede wszystkiem na języku ojczystym, dziś stalibyśmy niewątpliwie niżej, niż stoimy.

    s. 32

  11. Językowym (…) znakiem wyjątkowej roli literatury w dziejach naszego narodu jest stała jej obecność w różnego typu tekstach w postaci tzw. skrzydlatych słów, czyli często przytaczanych cytatów ze znanych utworów, wchodzących do frazeologii języka potocznego i odgrywających w nim rolę aluzyjnych powiedzeń stosowanych w odpowiednich sytuacjach, nierzadko bez wyraźnej świadomości ich pochodzenia.

    s. 22

  12. Wciąż coś się łamie, coś pęka. Pękają szyby, napięte liny, naciągnięte struny. Pękają pąki na drzewach. Można złamać przepis, szyfr i słowo. Przełamać pierwsze lody. Można łamać sobie język i głowę. Słyszy się złamane głosy, widzi złamane barwy. Pękają okowy, ale także ludzie, kiedy złamać ich opór.