Przez 150 lat bez mała co pokolenie zrywali się Polacy do zbrojnej walki w obronie swych najświętszych praw i… — Zbigniew Załuski
Przez 150 lat bez mała co pokolenie zrywali się Polacy do zbrojnej walki w obronie swych najświętszych praw i najniezbędniejszych potrzeb. Ogromny był wysiłek narodu w tej walce i ogromna jego ofiarność, lecz większe były powszechne narodowe ambicje i cele, jakie sobie stawiano, a jeszcze większe – trudności i przeszkody. Toteż każdy zryw kończył się krwawą i niezwykle dotkliwą klęską. Stało się to regułą polskiej historii.
s. 156Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Młodzieniec „konkretny” idzie do kina na „Lotną”, patrzy, jak ułani rąbią szablami w pancerz stalowego olbrzyma – i śmieje się. Pokazano mu całą nicość tego czynu – widzi Don Kichota walczącego z wiatrakami.
s. 202
Hitler spalił książki i filmy antywojenne na stosie, a ich niemieccy czytelnicy i widzowie w karnych kolumnach pomaszerowali na podbój świata.
s. 168
Dziś, po tylu latach, gdy znikły z warszawskich ulic niemal ostatnie już ślady skutków szaleńczej decyzji, zostało nam w pamięci jedno: bliscy, którzy polegli, i ich przeogromne 63-dniowe męczeństwo, przeogromne, nadludzkie bohaterstwo.Determinacja ludzi, którzy z gołymi pięściami poszli na bunkry, na cekaemy, którzy swój żołnierski obowiązek w tych bezprzykładnie trudnych warunkach wykonali – od początku do końca.
s. 186

