Cytaty o grze słów

73 cytaty · 28 autorów

Cytaty

  1. – Tak, panie profesorze – rzekł dyrektor z dumą – ciało jest starannie dobrane i wyjątkowo przykre i drażniące, nie ma tu ani jednego przyjemnego ciała, same ciała pedagogiczne, jak pan widzi…

  2. Zapytuję was o to z całą powagą i z całą odpowiedzialnością za słowo tudzież z jak największym respektem dla wszystkich waszych części bez wyjątku, ponieważ wiem że stanowicie część Ludzkości, której ja także jestem częścią, oraz że częściowo uczestniczycie w części części czegoś, co także jest częścią i czego również jestem częścią w części, wraz ze wszystkimi cząstkami i częściami części, części części części części części części części części części części... Ratunku! O, przeklęte części! O, krwiożercze, przeraźliwe części, a więc znowu mnie ucapiłyście, czyż nie ma ucieczki przed wami, ha, gdzież się schronię, co pocznę, o, dość; dość, dość, skończmy tę część książki, przejdźmy co żywiej do innej części, i przysięgam, że w następnym rozdziale już nie będzie cząstek, bo otrząsnę się z nich i zrzucę je, i wyrzucę je na zewnątrz, pozostając na wewnątrz (częściowo przynajmniej) bez części.

  3. Nic, co jest smaczne, nie może być straszne (jak samo słowo „smaczne” to wskazuje), tylko niesmaczne jest naprawdę niejadalne.

  4. Mam was w du… żym poważaniu!

  5. – Mości namiestniku, oto jest pan Powsinoga.

    – Podbipięta – poprawił szlachcic.

    – Wszystko jedno! herbu Zerwipludry…

    – Zerwikaptur – poprawił szlachcic.

    – Wszystko jedno. Z Psichkiszek.

    – Z Myszykiszek – poprawił szlachcic.

    – Wszystko jedno. Nescio, co bym wolał, czy mysie, czy psie kiszki. Ale to pewna, żebym w żadnych mieszkać nie chciał, bo to i osiedzieć się tam nie łatwo, i wychodzić niepolitycznie. Mości panie! – mówił dalej [Zagłoba] do Skrzetuskiego ukazując Litwina – oto tydzień już piję wino za pieniądze tego szlachcica, któren ma miecz za pasem równie ciężki jak trzos, a trzos równie ciężki jak dowcip. Ale jeślim pił kiedy wino za pieniądze większego cudaka, to pozwolę się nazwać takim kpem, jak ten, co mi wino kupuje.

  6. – Jeżeli zaś wasza książęca mość mówisz o rachunkach z panem Kmicicem, moim przyjacielem, tedy radziłbym z serca tej arytmetyki poniechać.

    – Proszę, a czemu to? – spytał książę.

    – Bo cztery w arytmetyce są działania. Owóż, lubo pan Kmicic fortunę ma zacną. przecie mucha to w porównaniu do waszej książęcej, więc na dzielenie pan Kmicic nie przystanie; mnożeniem sam się zajmuje; odjąć sobie niczego nie pozwoli; mógłby chyba coś dodać, a nie wiem, czyżbyś wasza książęca mość był na to łakomy.

  7. Dokąd idę? Do słońca. To chyba jasne.

  8. Babka klozetowa, pisuardessa, jak mówią zgrywusy.

  9. Czego jest najmniej w miłostkach – to miłości.

  10. Doktor nie puścił, ale drzwi puściły.

    s. 16

  11. – Gdzieto ona Sobota?

    – Niedaleko Piątku, wasza miłość.

    – Kpisz, Kiemlicz?

    – Zaśbym śmiał! – odrzekł stary, krzyżując ręce na piersiach i skłaniając głowę – jeno się tam tak dziwnie miasteczka nazywają.

    s. 51

  12. O jakże myli się Emily Dickinson! Nadzieja nie jest „rzeczą upierzoną”. Rzecz upierzona okazała się moim siostrzeńcem. Musiałem go zabrać do specjalisty w Zurychu.