Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. W jaki sposób ta zbieranina małych, lokalnych grup bojowników i aktywistów mogła połączyć się w spójny organizm z odpowiednim systemem dowodzenia i jasną koncepcją działania? Nie istniał żaden jednolity cel poza wspólnym pragnieniem obalenia Baszara al-Asada i jego brutalnego reżimu. Powstanie opierało się na nader wątłych podstawach.

    s. 211

  2. Dołączyliśmy do Abu Ibrahima, kiedy prowadził kilka sesji szkoleniowych w sadzie wiśniowym. Było jasne, że nauka podstaw obsługi AK-47 nie sprawi, że kilkudziesięciu rolników i sprzedawców żywności przeobrazi się w sprawne oddziały bojowe.

    s. 200

  3. O ile macierzyństwo okazało się ciepłe i przytulne, o tyle powrót do pracy wydał mi się zimny i pełen zagrożeń. Aklimatyzacja zajęła mi kilka miesięcy. Nie tylko dlatego, że tęskniłam za synem – pod wieloma względami cieszyłam się na myśl o codziennych kontaktach i rozmowach z dorosłymi – ale także dlatego, że musiałam przestawić się na zupełnie inną przestrzeń emocjonalną.

    s. 322

  4. Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. Wszystko tu stwarza wrażenie przybicia do przystani, dotarcia pod dach. Wszystko – klimat, krajobraz i obyczaje – namawia, żeby przysiąść w cieniu, łyknąć wina, odetchnąć i pomyśleć: fajnie tu. Piękny to kraj, Gruzja.

    s. 7

  5. Nie każdy wie wie, jak powstaje koniak. Żeby zrobić koniak, potrzeba aż czterech rzeczy: wina, słońca, dębiny i czasu. A poza tym, jak w każdej sztuce, trzeba mieć smak.

    s. 17

  6. Starszy człowiek nie wiedział, że w wojnie domowej w Syrii zginą kolejne setki tysięcy ludzi, że będą bombardowani, głodzeni, gazowani i torturowani. Nie mógł przewidzieć, jaką traumę i rozpacz wywoła brutalność reżimu, który bezlitośnie rzuci naród na kolana, niszcząc ich człowieczeństwo i zmuszając ponad połowę mieszkańców do opuszczenia własnych domów. Ci, którzy mieli środki lub wykształcenie, próbowali rozpocząć życie od nowa za granicą. Tym, którzy pozostali, nie pozostało nic poza Bogiem. Wielu ostatecznie trafiło do ekstremistów.

    s. 264

  7. Zasadniczo w saudyjskiej blokadzie Jemenu chodziło o to, by irańska broń i zaopatrzenie nie docierały do Huti. Jednakże przypominało to strzelanie z armaty do muchy – a przy tym dramatycznie ograniczało import tak potrzebnych produktów żywnościowych, lekarstw i paliwa. To, co zdołało się przedostać, było po drodze obłożone wysokimi podatkami, ponieważ przechodziło przez terytorium kontrolowane przez różne zwalczające się wzajemnie frakcje.

    s. 314

  8. może nie byłeś moją pierwszą miłością

    ale byłeś tą przy której

    wszystkie inne miłości

    stały się nieistotne.

  9. Merlin w Czarnej Księdze Carmarthen z XII w. opisany jest jako mąż, który na widok okrucieństwa wojny popadł w obłęd, a uchodząc do lasu, stał się ni to restauratorem druidyzmu, ni to poetą, ni chrześcijańskim prorokiem. (…)

    Merlin (…) jest, mimo mitologizującej tę postać aury, twórcą wartości duchowych Celtów, wartości, które pozwolą utrzymać im tożsamość etniczną wbrew usiłowaniom najeźdźcy, a zarazem odbiciem uniwersalniejszego konfliktu sumienia jednostki – symbolizuje nienawiść do wojny, którą jednocześnie musi akceptować w imię obrony tego, co stanowi istotę przeżycia społeczności, której jest reprezentantem. Daje tym samym moralne usprawiedliwienie tym, którzy broniąc się, popełniają czyny i okrucieństwa podobne jak ich napastnicy. W konsekwencji stanowi też wykładnie zasad dla poetów, którzy oddają swój talent w posługę tak rozumianej wojny. Wiemy skądinąd, że dawna literatura panegiryczna bądź epicka rzadko miewała podobne konflikty sumienia.

    s. 202

  10. Pocieszam, jak mogę, ale nie mogę wiele. Budionnowsk, Pierwomajskoje, Dubrowka – te elitarne oddziały antyterrorystów zawsze likwidowały zamachowców kosztem zakładników. Co mogę powiedzieć tym kobietom wpatrzonym w opancerzonych żołnierzyków jak w zbawców świata?

    s. 155

  11. Human Aid dla muzułmańskiej ludności Afganistanu: w hermetycznych opakowaniach marynowana wieprzowina.

    s. 113

  12. Nigdy nie byłem człowiekiem szczególnie religijnym. Jako nieopierzony szesnastolatek, którego bar micwa odbyła się po kryjomu w kuchni, nie potrafiłem podzielać żarliwych przekonań ojca. Modliłem się z nim codziennie, dlatego że tego ode mnie oczekiwano, Teraz patrzyłem na tych rozmodlonych mężczyzn. Ich poszarzałe twarze, skryte pod kapeluszami, były pełne przerażenia, ale oczy jaśniały optymizmem, jakby recytowane wersy przynosiły im ukojenie. Oni wiedzieli, że Bóg nam pomoże. Czyż nie obiecał tego już dawno? On znajdzie sposób, że da nam znak. Ale nie dał.

    s. 88