Pocieszam, jak mogę, ale nie mogę wiele. Budionnowsk, Pierwomajskoje, Dubrowka – te elitarne oddziały… — Wiktor Bater
Pocieszam, jak mogę, ale nie mogę wiele. Budionnowsk, Pierwomajskoje, Dubrowka – te elitarne oddziały antyterrorystów zawsze likwidowały zamachowców kosztem zakładników. Co mogę powiedzieć tym kobietom wpatrzonym w opancerzonych żołnierzyków jak w zbawców świata?
s. 155Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Human Aid dla muzułmańskiej ludności Afganistanu: w hermetycznych opakowaniach marynowana wieprzowina.
s. 113
Huk pocisków, które jeszcze przed chwilą spadały jak krople deszczu na pobliskie wzgórza i rozrywały się kilkadziesiąt metrów od nas, nagle milknie. Wystarczy jednak wyłączyć kamerę, by kanonada artyleryjska powtarzała się ze zdwojoną siłą. Już nikt nie wie, kto do kogo strzela.
s. 207
Wycieńczeni zakładnicy zapadli w śpiączkę – stu dwudziestu dziewięciu nie udało się odratować. Dlaczego? Nikt nie wiedział, czego użył specnaz; karetki i szpitale były nieprzygotowane; za mało było obsługi medycznej; zbyt wielu skorumpowanych i bezradnych polityków chciało pokazać się przed kamerą.
s. 171

