Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Kilkunastu SS-manów gnało pejczami i ostrymi bagnetami kobiety, aż do budynku komory przez trzy schodki do sieni, a askarzy odliczali po 750 osób do każdej komory. Kobietom, które wzbraniały się wejść askarzy wbijali w ciała bagnety, krew się lała i w ten sposób wpędzali je do kaźni. Słyszałem zasuwanie drzwi, jęki i krzyki, słyszałem rozpaczliwe wołania, po polsku, po żydowsku, mrożące krew lamenty dzieci i kobiet, a potem jeden wspólny przeraźliwy krzyk…

    s. 49

  2. Możesz pomóc przekierować pędzący świat troszeczkę w stronę Nieba i troszeczkę dalej od Piekła.

  3. Cóż nam mogło zależeć na pieniądzach czy kosztownościach. Nie mogliśmy ani niczego kupić, ani nie mieliśmy żadnej nadziei utrzymania się przy życiu. Nikt z nas nie wierzył w cud. Każdy robotnik przeszukiwany był bardzo dokładnie, ale często stąpaliśmy po dolarach porzuconych, których nie zauważono; nawet nie sięgaliśmy po nie. Było to bezcelowe i tak się z nich nic nie miało.

    s. 56

  4. Zaraz po wyładowaniu ofiar z pociągu, zgromadzono je na dziedzińcu otoczonym uzbrojonymi askarami i tu Irrman przemawiał. Była śmiertelna cisza. Stawał blisko tłumu. Każdy chciał słyszeć, nadzieja nagle w nas powstała – „jeśli do nas przemawiają, może będziemy żyć, może będzie jakaś praca, może jednak”… Irrman mówił bardzo głośno i wyraźnie – „Ihr geht jetzt baden, nachher werdet ihr zur Arbeit geschickt”. To wszystko. Wszyscy cieszyli się, byli szczęśliwi, że jednak idą do robót. Bili brawa. Pamiętam te słowa powtarzane dzień w dzień, przeważnie trzy razy dziennie, powtarzane przez cztery miesiące mojego tam pobytu.

    s. 47

  5. Przepaść i różnica między podbitym a zwycięzkim narodem, powinna być stanowczą i głęboką, a przez nią nie powinna prowadzić żadna deseczka, most, kij, po którym na drugą stronę, dla pojednania i złączenia możnaby przejść lub przeczołgać się.

    s. 53

  6. Jeśli wszyscy wiedzą, że potrafisz komuś oddać – prawdopodobnie nigdy nie będziesz musiał.

  7. Ciągnęliśmy trupy ludzi jeszcze niedawno żywych, ciągnęliśmy je za pomocą pasków skórzanych do przygotowanych, olbrzymich masowych grobów, a orkiestra przy tym grała, grała od rana do wieczora…

    s. 49

  8. W ludziach drzemie olbrzymi potencjał do czynienia zła. To cecha unikalna w świecie organizmów żywych.

  9. Kuntī nazywa też Kṛṣṇę niszczycielem stronnictw politycznych i dynastii królewskich siejących zamęt na Ziemi. W każdym królestwie władcę otacza się czcią. Dlaczego, skoro jest on człowiekiem jak i jego poddani? Otóż król, tak jak mistrz duchowy, powinien reprezentować Boga. Pisma wedyjskie mówią: ācāryaṁ māṁ vijānīyān nāvamanyeta karhicit (Bhāg. 11.17.27). Mistrza duchowego nie należy uważać za zwykłą istotę ludzką. Król i prezydent również nie są traktowani jak zwykli ludzie. Jednym z sanskryckich słów określających króla jest naradeva, co znaczy „Bóg w postaci człowieka”. Spoczywają na nim obowiązki podobne do obowiązków Kṛṣṇy. Jak Bóg jest najwyższą istotą we wszechświecie i utrzymuje wszystkie inne żywe istoty, tak król jest najwyższym obywatelem w państwie i odpowiada za pomyślność obywateli.

    s. 210

  10. Kiedy maharadża Dhruva medytował o postaci Viṣṇu znajdującej się wewnątrz serca, postać ta nagle zniknęła. Otworzywszy oczy, ujrzał Viṣṇu przed sobą. Powinniśmy zawsze myśleć o Kṛṣṇie tak jak maharadża Dhruva, a po osiągnięciu doskonałości ujrzymy Kṛṣṇę twarzą w twarz. Oto właściwa metoda. Czekajmy cierpliwie na odpowiedni moment i nie zniechęcajmy się, jeśli nie ujrzymy Pana natychmiast. Dziewczyna, która oczekuje dziecka zaraz po ślubie, dozna rozczarowania. Nie oczekujmy zatem, że od razu po przyłączeniu się do ruchu świadomości Kṛṣṇy zobaczymy Kṛṣṇę. Musimy jednak głęboko wierzyć, że ten moment kiedyś nastąpi, jak to było w przypadku Kuntīdevī. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

    s. 207

  11. Buddyjskim mnichom nie wolno zamieniać wody w wino, co może stanowić przyczynę faktu, że w Australii jest więcej katolików niż buddystów.

    s. 101

  12. Niegodziwi głupcy, którzy otrzymawszy jakąś pozycję od Boga twierdzą, że są równie potężni jak On, zasługują na karę. Toteż Kuntīdevī stwierdza: avani-dhrugrājanya-vaṁśa-dahana. „Zstępujesz by zabić łotrów, którzy buntują się się przeciwko Tobie i uzurpują sobie prawo do Twojej pozycji”. Zdarza się, że podlegli cesarzowi królowie i właściciele ziemscy buntują się i nie chcą płacić podatków. Są też buntownicy, którzy kwestionują supremację Boga i sami ogłaszają się Bogiem. Kṛṣṇa przychodzi, aby ich zgładzić.

    s. 212