Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Rozum jest przeciwko naturze, która nie ma rozumu.

    Zauważcie, jak małym jest wyobrażenie, które człowiek ma o sobie, wobec góry, która nie ma wyobrażenia. Człowieku, wyrzeknij się swego rozumu.

    s. 38

  2. Boże, zmiłuj się nad szydełkami,

    Nad igłą i nad nożyczkami,

    Nad małym młoteczkiem.

    Zmiłuj się nad słabymi duszyczkami,

    Połatanymi męką i szmatami,

    Nad dziećmi tęskniącymi za ciasteczkiem,

    Nad żonami bez żądzy, za to z dziećmi wieloma,

    Nad córkami, których krew jest wysuszona.

    Zmiłuj się nad tymi, co za piecem leżą,

    I nad tymi, co ich rozkład trawi,

    Co ich przepuklina szarpie,

    Co na żebry muszą się wyprawić.

    Zmiłuj się nad koniem okulałym,

    Nad koszącym zboże,

    Nad kapelusznikiem, krawcem zubożałym…

    Zmiłuj się, Boże!

    s. 123

  3. – Krzyże stoją przy wszystkich drogach, a na nich wisi Jezus!

    Ulitował się nad nami, ludźmi grzesznymi, którzy poszli ku niemu, by został umęczony zamiast nich.

    I on, głupiec, wziął szubienicę i wspiął się na Golgotę.

    Ludzie mówili: „Grzeszyliśmy, a teraz ktoś musi przyjść, by go zamęczyli za nas”.

    (…)

    – Posłuchajcie, mówimy przecież jednak: „Mesjasz z rodu Dawida nie zadośćuczyni”. Mówimy przecież: „Każdy człowiek musi wziąć swoją szubienicę i wspiąć się na Golgotę samemu, a każda belka musi być wzięta z muru, a każde drzewo z lasu, bowiem sami powinniśmy powiesić się na wszystkich drogach”.

    s. 72

  4. (…) wywiązała się rozmowa o ludziach, kamratach, którzy są hen gdzieś daleko za morzem i za którymi się tęskni. (…)

    Długo trwała ta rozmowa pełna tęsknoty, której wyrazem było walenie w stół pięściami oraz rozpalony wzrok. I chciało się wstać od stołu i krzyknąć na cały głos: „Słuchajcie, żeby was wszystkich diabli wzięli!”. Tak dojmujący był ból duszy… Przekrzykiwali się, jakby się o coś burzliwie spierali, jakby się kłócili, jakby za chwilę mieli się chwycić za łby. Twarze wszystkich były czerwone jak ogień, a oczy gorzały. Tęsknota sprawiała tak przeszywający ból, jakby grube dyszle furmanek rozdzierały im wnętrzności, czego oni, krztusząc się i dusząc, nie mogli po prostu znieść…

    s. 137

  5. Więzienie działa dehumanizująco, zabija życie duchowe, przede wszystkim dlatego, że odbiera intymność. Ci, którzy tu trafiają, potrzebują psychologów, kogoś, kto by ich wysłuchał. W czterech ścianach celi znajdują tylko pustkę.

    s. 176

  6. Najstraszniejsze dla mnie było to, że kazali kłaść trupy metr powyżej już pełnego grobu i przysypać piaskiem, a czarna, gęsta krew wydobywała się z grobów i jak morze zalewała całą powierzchnię. My musieliśmy przechodzić z jednego brzegu mogiły na drugi, by dostać się do drugiego grobu. Nurzaliśmy nasze nogi w krwi naszych braci, stąpaliśmy po kopcach trupów i to było najgorsze, najokropniejsze…

    s. 57

  7. Katastrofy czają się na obu ekstremach każdego moralnego kontinuum.

  8. Poruszaliśmy się wszyscy jak ludzie, którzy już nie mają woli. Byliśmy jedną masą. Znam trochę nazwisk, ale mało. To było też bez znaczenia, kim kto był i jak się nazywał. Wiem, że lekarzem był młody doktor spod Przemyśla, nazywał się Jakubowicz. Znałem też kupca z Krakowa Schlüssla i jego syna, Żyda czeskiego Ellbogena, który podobno miał skład rowerów, kucharza Goldschmidta, znanego z karlsbadzkiej restauracji „Brüder Hanicka”. Nikt nie interesował się drugimi, mechanicznie odrabialiśmy to straszne życie.

    s. 59

  9. Nie reguluj czegoś, czego nie potrafisz zdefiniować

  10. Uważam, że zazwyczaj ludzie mają w swoim zasięgu własne problemy, które są dostatecznie trudne i których unikają oraz że często unikają ich poprzez przyjmowanie pseudo-moralizatorskich postaw w dużych kwestiach społecznych, żeby robić wrażenie na bliskich i sąsiadach

  11. (…) historya zaś uczy nas, iż niewolnicy wolność i swawolę biorą za jedno, a dopiero drugie czy nawet trzecie pokolenie wypielęgnowane w wolności, używa wolności rzeczywiście i rozsądnie.

    s. 177

  12. Stare przysłowie mówi: „że przez niezgodę tracą ludzie swobodę.” Moskwa to dobrze pojmuje i zanim które państwo zadławi, stara się rozdwoić i skłócić jego mieszkańców i sprawić tak, ażeby najazd jej miał pozór prawa, wpływającego niby z wezwania przez jedną stronę i z mniemanej opieki nad pokrzywdzonymi.

    s. 100