Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Ogromna jest potęga niewoli i bardzo smutne jej skutki, ludzie w niewoli wychowani nie potrafią już być wolnymi. Łatwiej jest spodleć i znikczemnieć, niż wznieść się i uszlachetnić, dla tego też prędzej człowiek przywyka do niewoli, niż nauczy się żyć jako wolny.
s. 176
Bądź ambitny, nawet jeśli nie jesteś pewien, do czego dążyć. Na pewno lepiej jest, gdy ambicje dotyczą rozwoju charakteru i umiejętności, a nie statusu czy władzy.
Na samym brzegu grobów czekały i obłąkanym wzrokiem tępo patrzyły w głąb – dzieci, starcy, chorzy. Czekali na śmierć. Pozwalano im napatrzeć się do woli zwłokom, krwi i wdychać w siebie wyziewy zgnilizny, by za chwilę sprzątnąć ich strzałami krwawego Irrmana.
s. 64
W każdym domku z pierników mieszka wiedźma, która pożera dzieci.
Nie umiem określić w jakim nastroju żyliśmy my, więźniowie skazańcy i cośmy odczuwali słysząc te straszliwe skargi duszonych co dzień ludzi i wołania dzieci. Trzy razy dnia widzieliśmy tysiące ludzi, bliskich utraty zmysłów. I my byliśmy bliscy obłędu. Posuwaliśmy dzień za dniem, sami nie wiedząc jak. Nie mieliśmy ani chwili złudzenia. Umieraliśmy co dzień po trochu, wraz z całymi transportami ludzi, którzy przez krótką chwilę przeżywali jeszcze mękę złudzenia. Apatyczni i zrezygnowani, nie czuliśmy nawet głodu ani zimna. Każdy czekał na swoją kolej, wiedział, że musi zginąć i musi nieludzko się męczyć. Tylko kiedy słyszałem jak dzieci wołały: Mamusiu! ja przecież byłem grzeczny! Ciemno! Ciemno! – szarpało się w nas serce na strzępy. A później znowu przestawaliśmy czuć.
s. 66
Gdy masz coś do powiedzenia, milczenie jest kłamstwem.
Chrystus jest dla mnie przykładem buntownika. Nie cackał się, rozprawiał się z obłudnikami i faryzeuszami, którzy nie żyli wiarą, lecz zasadami i regułami.
s. 202
Dwadzieścia miesięcy leczyłem rany na całym ciele. Nie tylko rany. Prześladowały mnie obrazy przeżytej grozy. Na jawie i we śnie słyszałem jęki męczonych ofiar. I wołania dzieci. I warkot motoru. Nie mogłem wydrzeć z wyobraźni zbrodniczej gęby każdego gestapowca.
s. 67
Załoga składała się przeważnie z ludzi, którym zagazowano żony, dzieci, rodziców. Wielu zdobyło „tales” i „tfilim” z magazynu, a kiedy zaryglowano barak na noc, słyszeliśmy na pryczach szmer modlitwy „kadisz”. Odmawialiśmy modlitwę za umarłych. Później była cisza. Nie skarżyliśmy się; byliśmy całkiem zrezygnowani. Może tych piętnastu „Zugsführerów” łudziło się jeszcze; my nie.
s. 59
Życie jest krótkie i nie masz czasu, aby do wszystkiego dochodzić sam. Twoi nieżyjący przodkowie słono zapłacili za mądrość, którą zakumulowali, abyś ty nie musiał powtarzać ich błędów.
Każdy z nas musi wziąć na siebie odpowiedzialność tak dużą, jak to możliwe – za losy własne, społeczeństwa i świata.
Sugeruję jednak, by ludzie, którzy nie mają uporządkowanego własnego domu powinni dwa razy się zastanowić zanim zaczną zmieniać świat






