Portret: Monika Szwaja

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21), CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

CC BY 3.0

Creative Commons Attribution 3.0 Unported

PortretOryginałPortret
Oryginał: Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21), CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Monika Szwaja

Cytaty

  1. Tuż za drzwiami oczy dziewcząt ucieszył woźny i konserwator Marcin, posiadacz imponującej klaty, wywijający klasycznym szkolnym dzwonkiem. Uczniowie nie wiedzieli jeszcze, że dzwonek w tej szkole stanie się wyłącznie rekwizytem okazjonalnym. Na co dzień granice lekcji i przerw wyznaczać będzie jedynie zegarek nauczyciela. Agnieszka nienawidziła dzwonków szkolnych tak samo jak budzika. Jedno i drugie uważała za źródło niebezpiecznych nerwic W JEJ szkole – nie do przyjęcia.

  2. – Wika, jaka kolacja, obiad jest. (…)

    – O której my te obiady jadamy… – westchnęłam. – Normalni ludzie jedzą obiad o pierwszej w południe, góra o drugiej…

    – Chyba w sanatorium – oburzyła się mama. – Normalni ludzie jedzą tak jak my, bo przedtem pracują ciężko.

  3. Pani doktor zsunęła okulary z nosa i spojrzała na pacjentkę jak entomolog na ćmę Atropos Trupią Główkę, która na jego oczach zamieniła się w dorodną rusałkę pawika.

  4. Wyglądam jak nieboszczka po reanimacji.

  5. Pani Lilianna przechadzała się po sadzie i robiła przegląd wojska. To, co widziała, nie napawało jej optymizmem. Na jabłoniach wisiały jabłka, których nikt nie miał zamiaru zbierać, i gruszki, którym było przeznaczone tu wisieć aż do samobójstwa przez upadek na glebę. Względnie do zjedzenia przez robaki.

  6. Nie jest rzeczą łatwą poradzić sobie z włosami, które się kręcą, bo one zawsze idą tam, gdzie chcą.

  7. W dzisiejszych czasach rodzice nic nie wiedzą o swoich dzieciach (…).

  8. W ich wieku hałasowanie jest konieczne do życia.

  9. – A w ogóle ty chyba dopiero jesteś w gimnazjum?

    – I to w pierwszej klasie. Miałam obsuwę, rok z powodu raka.

    – Nie martw się. Ja miałam obsuwę, rok z powodu głupoty.

  10. – Muszę z tobą poważnie porozmawiać. Możemy gdzieś się tu urwać?

    Nika Mokrzycka patrzyła na Jagę Grosikównę oczami wielkimi ponadnormatywnie.

    – Tu szkoda. Patrz, jakie te głazy są obłędne. Ale jak już wrócimy na katamaran, to się możemy gdzieś zaszyć i pogadać. O tym, co ty wiesz, a ja rozumiem?

  11. Niestety, nie udało nam się jeszcze was przekonać, żebyście się ubierały stosownie do okoliczności. Szkoła nie jest przedsionkiem sypialni.

  12. To takie panieneczki z pierwszej klasy, które chodzą w samej bieliźnie. (…)

    – Chyba wiem. Rzeczywiście, nie udało mi się ich jeszcze przekonać, żeby się ubrały. (…)

    – Jeśli wolno mi coś powiedzieć w tej materii, to one wyglądają jak chodzące zaproszenie do łóżka.

    – No właśnie. Pewnie ktoś z tego zaproszenia skorzystał. Wie pan, panie Marcinie, kiedy ja byłam w ich wieku, takie ubranka jak te ich sukienki to była nasza bielizna podspodnia. A mnie się robiło głupio, kiedy mi wyjrzało na światło dzienne ramiączko od stanika. Dzisiaj dziewczyny chodzą prawie nagie (…).