Portret: Kurt Vonnegut

Zdjęcie autora

Chat GPT based on WNET-TV/ PBS, Public domain, via Wikimedia Commons

Domena publiczna (USA, 1930-1977)

Dzieło znajduje się w domenie publicznej w Stanach Zjednoczonych, ponieważ zostało opublikowane w latach 1930–1977 bez informacji o prawach autorskich. W niektórych krajach mogą obowiązywać inne okresy ochrony.

PortretOryginałPortret
Oryginał: WNET-TV/ PBS, Public domain, via Wikimedia Commons

Kurt Vonnegut

Cytaty

  1. Doktor Halyard uśmiechnął się i kiwał głową ze zrozumieniem, czekając na przetłumaczenie.

    – Szach – rzekł Khashdrahr – on chciałby wiedzieć, jeśli łaska, kto jest właścicielem tych wszystkich niewolników, których wciąż napotykamy na drodze, odkąd wyjechaliśmy z Nowego Jorku.

    – To nie niewolnicy – odparł Halyard, chichocząc protekcjonalnie. – Obywatele w służbie rządu! Mają takie same prawa jak inni: wolność słowa, wolność wyznania, prawo głosowania (...).

    Khashdrahr przestał tłumaczyć i zmarszczył brwi w zakłopotaniu.

    – Przepraszam! Ten „przeciętny obywatel”... Obawiam się, że w naszym języku nie mamy takiego odpowiednika...

    – No – rzekł Halyard – zwykły człowiek. Jak na przykład ci, którzy pracowali na moście, czy ten w tym starym samochodzie, który mijaliśmy. Mały człowiek, niezbyt zdolny, ale poczciwy, prosty, taki zwykły, taki, jakich się co dzień spotyka...

    Khashdrahr przetłumaczył.

    – Aha! – powiedział szach kiwając głową. – Takaru.

    – Co on powiedział?

    – Takaru – wyjaśnił Khashdrahr. – Niewolnik.

    – Nie takaru – zaprzeczył Halyard, mówiąc wprost do szacha. – O-by-wa-tel!

    – Aaach! – rzekł szach. – O-by-wa-tel. Uśmiechnął się promiennie. – Takaru – obywatel. Obywatel – takaru.

  2. Maszyny są w istocie tym samym dla wszystkich, czym biali ludzie byli dla Indian. Ludzie przekonali się, że ponieważ maszyny zmieniają świat, coraz to więcej dawnych wartości przestaje mieć zastosowanie.

  3. Bóg świadkiem, że łatwiej trwać przy systemie i piąć się do góry. Odejście wymaga większej odwagi.

  4. Opanowano wszystkie poważniejsze choroby, a co za tym idzie, śmierć była dobrowolna i rząd, aby zachęcić ochotników, pobudował Salony Etycznego Samobójstwa o fioletowych dachach na każdym większym skrzyżowaniu, tuż obok lokali Howarda Johnsona, które miały dachy koloru pomarańczowego. Salony oferowały piękne hostessy, superwygodne fotele, przyciszoną muzykę i czternaście rodzajów bezbolesnej śmierci. Salony samobójcze cieszyły się powodzeniem, ponieważ bardzo wielu ludzi czuło się głupio i bezużytecznie i ponieważ samobójstwo uważano za dowód postawy społecznej i patriotycznej. Samobójcy otrzymywali też za darmo ostatni posiłek u Howarda Johnsona. I tak dalej.

  5. Uczony, który nie potrafi wyjaśnić ośmioletniemu dziecku, nad czym obecnie pracuje – jest szarlatanem.

  6. Człowiek musi coś mówić, żeby nie wyjść z wprawy. Trzeba mieć sprawnie funkcjonujące narządy głosowe na wypadek, gdyby się miało coś naprawdę ważnego do powiedzenia.

  7. Wiedza jest najbardziej wartościowym towarem na świecie. Każde nowe odkrycie czyni nas bogatszymi.

  8. Ludzie są tam tak biedni, zastraszeni i głupi, że muszą mieć trochę zdrowego rozsądku.

  9. I przypomniałem sobie rozdział czternasty Księgi Bokonona, przeczytany w całości poprzedniego wieczora. Rozdział czternasty jest zatytułowany: Jaką nadzieję może żywić myślący człowiek co do przyszłości ludzkości, jeśli weźmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat?

    Na przeczytanie rozdziału czternastego nie trzeba zbyt wiele czasu. Składa się on z jednego tylko słowa i kropki. Oto ono:

    „Żadnej.”

  10. Widniał przede mną cytat z Księgi Bokonona. Słowa te wyskakiwały z tekstu i zapadały głęboko w serce. I spotykały się tam z jak najlepszym przyjęciem.

    Słowa te były parafrazą sugestii Jezusa, aby oddać cesarzowi to, co cesarskie.

    W wersji Bokonona brzmiało to tak:

    „Nie zwracajcie uwagi na cesarza. Cesarz nie ma najmniejszego pojęcia o tym, co się rzeczywiście dzieje”.

  11. – Może mnie pan zacytować – powiedział. – Człowiek jest zły i cała jego działalność polega na robieniu niepotrzebnych rzeczy i gromadzeniu niepotrzebnej wiedzy.

  12. Nieoczekiwane propozycje podróży są lekcjami tańca udzielanymi nam przez Boga.