Charles Bukowski
Cytaty
Ten karzeł był ożeniony z niebywale piękną blondynką, a tej pięknej osobie, jak była małolatą, utknęła w cipie butelka Coca-Coli. Musieli więc iść do lekarza, i jak to już jest w takich zadupiach, wszyscy nagle wszystko wiedzieli. Biedną dziewczynę przestano nagle dostrzegać, a karzeł się nad nią ulitował. Jak to karzeł! I w ten sposób wpadła mu w ręce wyjątkowej urody osoba, której by nigdy nie dostał.
Człowiek rodzi się po to, żeby umrzeć. Co to właściwie oznacza? Zbijanie bąków i czekanie. Czekanie na właściwy pociąg. Czekanie na parę dużych cycków w sierpniową noc w pokoju hotelowym w Las Vegas. Czekanie, aż mysz zacznie śpiewać. Czekanie, aż wężowi wyrosną skrzydła. Zbijanie bąków.
Powinienem się wysilić i obciąć w końcu te paznokcie. Tak wiem, że ludzie zdychają na raka albo śpią na kartonach na ulicach, a ja tu smucę o paznokciach.
Dinozaury wyginęły ponieważ po zjedzeniu wszystkiego co było, zaczęły zżerać się wzajemnie aż został jeden sukinsyn który zdechł z głodu.
Policjanci pytają, z czego żyjesz?, a nie dlaczego żyjesz?
A CO TY MOŻESZ MIEĆ PRZECIWKO TYŁKOM I DUPOM! TY MASZ TYŁEK, I JA GO TEŻ MAM! ŁAZISZ PO TYCH SKLEPACH I KUPUJESZ STEKI, ONE TEŻ KIEDYŚ MIAŁY DUPY I TO JAKIE! TE DUPIASTE STWORZENIA POKRYWAJĄ CAŁY GLOB! NIE JEST KŁAMSTWEM NAWET I TO, ŻE I DRZEWA MAJĄ DUPY! MAJĄ! TYLKO MY ICH NIE POTRAFIMY ODNALEŹĆ! JESIEŃ BYŁABY NAJLEPSZĄ PORĄ, BO WTEDY GUBIĄ ONE LIŚCIE! TWÓJ TYŁEK, MOJA DUPA, CAŁY ŚWIAT SKŁADA SIĘ TYLKO Z TAKICH UDUPIONYCH I Z TYŁKAMI!!! PREZYDENT TEŻ MA TYŁEK I ŚMIECIARZ TEŻ! SĘDZIA I MORDERCA TEŻ MUSZĄ MIEĆ PO JEDNYM… NAWET TEN Z CZERWONĄ SZPILKĄ DO KRAWATA TEŻ MA, A JAKŻE!!!
Wciąż miałem marne widoki na życie, więc brzytwa, gaz, most i trutka na szczury od Thomasa Chattertona ciągle wpraszały się z pomocą.
Ciągle musiałem wykonywać różne prace w domu i na podwórzu i dostawałem lanie, jeśli obowiązków tych nie wypełniłem idealnie, w stu procentach. Wyglądało na to, że nigdy nie wypełniam ich idealnie. Dostawałem jedno lanie dziennie. W sobotę dwa razy musiałem kosić trawniki – raz w jedną stronę, raz w drugą – przycinać i strzyc zewnętrzne krawędzie, a potem podlać oba trawniki i wszystkie kwiaty.
Samobójstwo było moją najsilniejszą bronią. Myśl o nim oznaczała przestrzeń; myśl, że klatka nie jest do końca zamknięta, dodawała mi siły, by w tej klatce wytrzymać.
Gdybyśmy mieli gadające wątroby, nie potrzebowalibyśmy klubów Anonimowych Alkoholików.
Detektyw bez gnata to jak Casanova bez kondona.
Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna.







