Portret: Charles Bukowski

Zdjęcie autora

Chat GPT based on Artgal73, CC BY 2.5, via Wikimedia Commons

CC BY 2.5

Creative Commons Attribution 2.5 Generic

PortretOryginałPortret
Oryginał: Artgal73, CC BY 2.5, via Wikimedia Commons

Charles Bukowski

Cytaty

  1. Stary ostrzegał mnie, że skończę trzepiąc konia na cudzym ganku w Arkansas. Mogłem jeszcze to zrobić.

  2. Żyje się raz, no nie? Chyba że jest się Łazarzem. Biedny skurwiel, musiał zdychać 2 razy.

  3. Straciłem wątek, zacząłem się gapić na jej nogi. Zawsze najważniejsze są dla mnie nogi. Były pierwszą rzeczą, jaką ujrzałem, kiedy się rodziłem. Wtedy starałem się wydostać. Od tego czasu ciągle pcham się w przeciwnym kierunku, ale wyniki mam raczej mizerne.

  4. Postanowiłem zostać w łóżku do południa. Może do tego czasu szlag trafi połowę świata i życie będzie o połowę lżejsze.

  5. Zęby. Co to za paskudne ustrojstwa. Ale jakoś musimy jeść. Jemy i jemy. Jesteśmy obrzydliwi, skazani na swoją nędzną egzystencję. Jemy, pierdzimy, drapiemy się, uśmiechamy i obchodzimy święta.

  6. Seks był pułapką, potrzaskiem. Dobrym najwyżej dla zwierząt. Nie byłem głupi, żeby tracić czas na takie dyrdymały.

  7. Mój tyłek i uda bez przerwy pokrywał gąszcz pręg i siniaków. Gdy wzywano mnie na kolację – z trudem potrafiłem coś przełknąć – pozwalano mi usiąść na jednej poduszce. Gdy lanie było szczególnie mocne, mogłem czasem użyć dwóch. Z powodu bólu musiałem w nocy spać na brzuchu. I choć pewnego pięknego wieczoru jako siedemnastolatek znokautowałem ojca jednym ciosem, a wiele lat później go pochowałem, wciąż mam zwyczaj spać w ten sposób.

  8. Czasem patrzę na swoje dłonie i wiem, że mógłbym być wielkim pianistą albo kimś. A co robiły w życiu moje dłonie? Drapały jaja, wypisywały czeki, wiązały sznurowadła, naciskały spłuczkę kibla itd. Zmarnowałem swoje dłonie. I swój umysł.

  9. Kiedy już miałem się spuścić, chwyciłem Karyn za tyłek i rozwarłem szeroko pośladki. A potem sięgnąłem nad głową Niny, znalazłem twarz Karyn, jej usta, i ją pocałowałem, rozwierając jak najbardziej jej tyłek, gdy strzelałem nasieniem w cipie Niny.

  10. Jeśli nie chciałem się czegoś uczyć, to się nie uczyłem. Czasem chodziło o twarz nauczyciela; innym razem po prostu o samą nudę nauki w szkole. Nie nauczyłem się nut, nie nauczyłem się zasad gramatyki, nie nauczyłem się algebry. To była tylko kolejna cholerna harówa. Na ogół dostawałem mierne stopnie, czasem najgorsze. Zawsze uważano, że jestem czemuś winien – nigdy jednak nie wytłumaczono mi dokładnie w czym rzecz – i często za karę musiałem zostawać po lekcjach w szkole.

  11. Bóg, czy coś podobnego, tworzy bez przerwy kobiety i wyrzuca je na ulice. Jedna ma za duży tyłek, druga za oszczędnościowe cycki, są bardzo szalone i mniej zwariowane, religijne i te, co wróżą z fusów, takie, które nie trzymają na wodzy swoich „wiatrów,” a także z za długimi nosami czy zbyt szczupłymi udami… Ale od czasu do czasu pojawia się istota… boska? Kobieta pękająca w szwach… seks – maszyna, przekleństwo, początek i koniec Wszechrzeczy.

  12. Pominę resztę dnia i wieczór, nic ciekawego się nie działo, nie ma o czym gadać.