Cytaty o wychowaniu

110 cytatów · 73 autorzy

Cytaty

  1. Pewnego razu w nocy bez ustanku marudziłem o trochę wody, zapewne nie z pragnienia, ale prawdopodobnie po to, aby Cię nieco poirytować, po części zaś, aby się zabawić. Gdy nie pomogły surowe napomnienia, zabrałeś mnie z łóżka, zaniosłeś na długi, drewniany balkon i na chwilę zostawiłeś samego, w koszuli, pod zamkniętymi drzwiami. Nie chcę powiedzieć, że to było niewłaściwe, może wtedy naprawdę nie można było w inny sposób uzyskać spokoju w nocy, chcę jednak przez to scharakteryzować Twoje metody wychowawcze i ich oddziaływanie na mnie. Potem byłem już chyba posłuszny, ale pozostał mi z tego wewnętrzny uraz. Nigdy nie potrafiłem doszukać się właściwego związku pomiędzy tym zrozumiałym dla mnie, bezsensownym proszeniem o wodę, a niezwykłą ohydą wyniesienia mnie na balkon. Jeszcze po latach cierpiałem z powodu dręczącego wyobrażenia, że ogromny mężczyzna, mój Ojciec, najwyższa instancja, mógł przyjść i prawie bez powodu wynieść mnie w nocy z łóżka na balkon, i że ja tak zupełnie nic nie znaczyłem dla niego.

  2. Potrafisz tylko tak traktować dziecko, jak Ciebie traktowano: energicznie, hałaśliwie i porywczo, i w tym przypadku wydaje Ci się to nawet bardzo stosowne, ponieważ zamierzałeś wychować mnie na silnego, dziarskiego i odważnego młodzieńca.

  3. Czy dzieci uczą się pracować na chleb? Nie, uczą się ładnie trzymać nóż i widelec. Czy uczą się poznawać ludzi, z którymi kiedyś żyć im przyjdzie?… Nie, uczą się podobać za pomocą stosownych min i ukłonów. Czy uczą się realnych faktów, decydujących o naszym szczęściu i nieszczęściu?… Nie, uczą się zamykać oczy na fakty, a marzyć o ideałach. Nasza miękkość w życiu, nasza niepraktyczność, lenistwo, fagasowstwo i te straszne pęta głupoty, które od wieków gniotą ludzkość, są rezultatem pedagogiki stworzonej przez kobiety. A nasze znowu kobiety są owocem klerykalno-feudalistyczno-poetyckiej teorii miłości, która jest obelgą dla higieny i zdrowego rozsądku.

  4. Uczyć się można tylko przez zabawę. Sztuka nauczania jest tylko sztuką rozbudzania ciekawości w młodych duszach po to, żeby następnie ją zaspokajać, ciekawość zaś żywa jest i zdrowa tylko w umysłach szczęśliwych. Wiadomości, które gwałtem wpycha się do umysłu, tłumią i duszą go. Żeby przetrawić naukę, trzeba przełknąć ją z apetytem. Znam Joasię! Gdyby to dziecko było mnie powierzone, uczyniłbym z niej nie uczoną, bo pragnę jej dobra, ale dziewczynę tryskającą inteligencją i życiem, w której całe piękno przyrody i sztuki odbijałoby się łagodnym blaskiem. Nauczyłbym ją kochać piękny krajobraz, idealne sceny poezji i historii, szlachetną, wzruszającą muzykę. Uczyniłbym jej miłym wszystko, co pragnąłbym, aby ukochała. Nawet roboty ręczne, szycie upiększyłbym dla niej przez wybór tkanin, gust haftów, styl koronek. Dałbym jej pięknego psa i konia, by nauczyła się kierować zwierzętami, dałbym jej ptaki do żywienia, by poznała wartość kropli wody i okruszyny chleba. Żeby stworzyć jej jeszcze jedną radość więcej, chciałbym, aby z radością była miłosierna. A skoro ból jest nieunikniony, skoro życie pełne jest nędzy i smutków, nauczyłbym ją tej mądrości chrześcijańskiej, która wznosi nas ponad wszelkie nędze i nawet ból czyni pięknym. Oto jak rozumiem wychowanie młodej dziewczyny.

  5. Od matki obrywałem co najmniej raz każdego dnia. Bicie było w tamtych czasach obowiązkowe, chociaż ojciec uderzył mnie tylko raz, kiedy mu powiedziałem, żeby się odpierdolił, a on wyraził swoje niezadowolenie, policzkując mnie łagodnie, co dało mi niezakłócony widok na zorzę polarną. Mama jednak tłukła mnie codziennie i to było jak stary dowcip Sama Levensona – „Może nie wiem, czym sobie na to zasłużyłeś, ale ty wiesz”.

  6. Nauczyciel nie może wychować indywiduów, wychowuje jedynie rodzaje.

    85 · s. 56

  7. Człowiek rozwija się przez całe życie, ale jednak to, co nabył w dzieciństwie, pozostaje zasadniczą wytyczną na dalszy ciąg jego nieraz zmiennej i burzliwej historii.

  8. Kto nie przypomina sobie wyraźnie własnego dzieciństwa jest złym wychowawcą.

    s. 29

  9. Nie można wymagać prawdomówności od kobiet tak długo, jak długo się je wychowuje w przekonaniu, że najszczytniejszym ich celem życia jest podobać się.

    s. 22

  10. Bo fakt, że to nie sztuka mieć dzieci, ale trzeba jeszcze mieć czas, żeby je wychować.

    s. 49

  11. Ziarna zasiane w dzieciństwie głęboko się zakorzeniają.

  12. Zabawa jest najlepszą szkołą życia dla dziecka.