Cytaty o winie

130 cytatów · 85 autorów

Cytaty

  1. Nie ma ucieczki – płacimy za gwałty naszych przodków.

    s. 194

  2. I wiele razy nikt nikogo nie zamierza obrazić, a ludzie mimo wszystko umierają.

  3. Zrozumiałem po trzydziestu latach ogrom swych win, a właściwie mych win. Tatusiu! Mamusiu! Tak, to ja zjadłem kiełbasę w Wielki Piątek dnia piętnastego kwietnia 1926 roku. Wstydzę się swego czynu. Zjedzenie kiełbasy uplanowałem o wiele wcześniej z Jasiem i Pawełkiem. Mój niski postępek, kochany tatusiu, nie może być usprawiedliwiony. Zjadłem kiełbasę z łakomstwa. Nie byłem głodny. Dzięki twej trosce, tatusiu, miałem w dzieciństwie do syta chleba. Często otrzymywałem drobne pieniądze na łakocie. Mimo to zbłądziłem.

  4. – O co się mnie oskarża?

    – O przestępstwa, o których agenci wywiadu nic jeszcze nie wiedzą. Dlaczego ksiądz nie chce się do nich przyznać?

    – Jak mogę się przyznać, skoro oni nie mówią mi, do czego?

    – Jak mogą powiedzieć, skoro sami tego nie wiedzą?

    s. 328

  5. Wszystko to trzeba więc było odpokutować w bezkresnym ogniu czyśćcowym, a dopiero potem wyłoniłoby się pytanie, czy poza tym jest jeszcze coś osobistego, coś własnego, czy też cała moja działalność i wszystkie jej skutki są tylko pustą pianą na morzu, tylko bezsensowną igraszką w potoku wydarzeń.

  6. Parokrotnie wyraziłem pogląd, że każdy naród, a nawet każdy pojedynczy człowiek, zamiast usypiać swoją czujność zakłamanymi politycznymi „kwestiami winy”, musi zbadać, w jakim stopniu, skutkiem błędów, zaniedbań i złych przyzwyczajeń, sam ponosi odpowiedzialność za wojnę i za wszelką inną nędzę świata, i że jest to – być może – jedyna droga zapobieżenia następnej wojnie. Tego mi nie wybaczą, gdyż oczywiście oni sami są absolutnie niewinni: cesarz, generałowie, wielcy przemysłowcy, politycy, prasa…nie mają sobie absolutnie nic do zarzucenia, nie poczuwają się do żadnej winy. Można by sądzić, że na świecie wszystko układa się wspaniale, tylko że w ziemi leżą dziesiątki pozabijanych ludzi.

  7. Pojęcia obowiązku rzeczywiście nie znam, już nie znam. Dawniej miałem urzędowo wiele z nim do czynienia, byłem profesorem teologii. Poza tym byłem żołnierzem i brałem udział w wojnie. To, co wydawało mi się obowiązkiem i co nakazywały mi autorytety i zwierzchnicy, wcale nie było dobre, stale miałem ochotę uczynić coś przeciwnego. Ale jeśli nawet nie znam już pojęcia obowiązku, to przecież znam pojęcie winy…Zresztą kto wie, może obydwa oznaczają to samo. Już z chwilą, kiedy matka mnie urodziła, stałem się winny, skazany na życie, zobowiązany do służby wojskowej, zabijania, płacenia podatków na zbrojenia.

  8. – Bogate instrumentowanie nie było zresztą osobistym błędem ani Wagnera, ani Brahmsa, było błędem ich epoki.

    – Jak to? I za to muszą teraz tak ciężko pokutować? – zawołałem z wyrzutem.

    – Oczywiście. To idzie przez różne instancje. Dopiero kiedy odpokutuję winę swoich czasów, okaże się, czy pozostanie jeszcze tyle osobistych walorów, żeby warto było dokonać obrachunku.

    – Ale oni obaj nie są temu winni!

    – Oczywiście, że nie. Nie jest również ich winą, że Adam zeżarł jabłko, a przecież muszą za to pokutować.

    – Ale to straszne!

    – Zapewne, życie zawsze jest straszne. Nie jesteśmy winni, a mimo to jesteśmy odpowiedzialni. Z chwilą kiedy się rodzimy, już jesteśmy winni. Musiał się pan uczyć jakiejś dziwnej religii, skoro pan tego nie wie.

  9. – Nie można pojąć krzywdy, jeśli jej się samemu nie doznało.

    – Można – jeżeli się samemu krzywdziło.

    s. 70

  10. Winny jest nie ten co grzeszy, lecz ten, co szerzy ciemnotę.

  11. Należy walczyć, by uznano naszą zasługę, jeśli Casale się obroni, lecz bez przesady, by wina spadła na Francuzów, jeśli się nie utrzyma (…). Człek ostrożny nie powinien zaprzęgać się do jednego wozu.

  12. Każdy jest czegoś winny, a zwłaszcza ci, którzy nie są.