Zofia Nałkowska
Cytaty
Jest w tym właśnie jakieś obrzydliwe tchórzostwo czekać tak na tę śmierć, jak zwierzę, póki sama nie przyjdzie. Jest małoduszność w takim bezwarunkowym godzeniu się na życie.
s. 104
Tańczyć – jest to właściwie: iść nigdzie.
s. 197
Człowiek chciałby się kończyć na swej skórze – ale się nie kończy.
s. 192
Nie jest jeden człowiek. Jest szereg kawałków czasu, nawleczonych na nitkę jednej pamięci.
s. 291
W formule: Bóg i Ojczyzna – zawiera się więc antynomia i bluźnierstwo. Bóg jest tym, co ludzi w najwyższych ich tęsknotach godzi i jednoczy, ojczyzna tym, co według najwyższych haseł – dzieli. Ojczyzna przywraca politeizm: każda armia do swego Boga modli się o zwycięstwo.
s. 236
Alboż nie jesteśmy wolni? Niepodległość – a jest już, jest. Są i granice. Mamy wszystko to, co jest gdzie indziej, czegośmy innym tak zazdrościli. Jest łapownictwo rodzime, prywata, protekcja, rządy motłochu, wielkie afery, wielkie majątki, interes, interes przede wszystkim.
s. 84
Wolność nie jest rzeczą zupełną, rzeczą doskonałą. Jest wyzwoleniem się z pewnych stosunków do spraw świata, jest tendencją do znalezienia się na zewnątrz cudownych zawiłości życia, organicznych powiązań. Prawdą życia jest powrót, jest niewola w zamęcie potęg ziemi i nieba, niewola, zamykająca w sobie panowanie. Człowiek wolny jest ten, który nie pozostaje do życia w żadnym stosunku. Człowiek wolny nie może władać.
s. 280
Nie jestem kobieta wyzwolona, nie jestem nawet wyzwalająca się kobieta. Boję się wolności dla siebie jak opuszczenia i śmierci. Boję się jej jak nieskończoności. Właśnie chcę oddana być w niewolę i móc w niewolę brać. Chcę pętać sobą – i chodzić w cudzym zaczarowaniu.
s. 134
Czyżby naprawdę miłość niemożliwa była bez kochania?
s. 25
By służyć życiu, nie należy go kochać zbyt silnie.
s. 12
Człowiek żyje jeden obok drugiego lata całe i nie wie o nim nic. Żyje między najbliższymi jak w ciemności. Zaledwie siebie zna – i to źle, źle siebie sądzi. Jakże może sądzić innych? Co można naprawdę wiedzieć o ludziach z ich czynów, z ich słów – kiedy nie wiadome są myśli? (…) Siedzisz tu, (…), naprzeciwko mnie – i tak się patrzymy na siebie. Gdybym sądziła po czynach, (…), po twojej dobroci – mogłabym myśleć, że mnie kochasz, prawda? Że nie pamiętasz mi nic…
(…)
Tak, trudno jest wiedzieć coś o drugim człowieku.
s. 646
Było to tym gorsze według niej, że zamknięte w dziedzinie spekulacji, w obrębie projektu. Rzecz dokonana miałaby wytłumaczenie w wielkiej komplikacji powodujących ją okoliczności i przyczyn. Rzecz pomyślana nie ma złagodzeń, jest prosta i niewątpliwa.
s. 114







