Richelle Mead

Cytaty

  1. Kiedy się ockną będą pamiętali tylko tego niezrównoważonego Rosjanina.

  2. – O nie! Kazaliście Christianowi wysadzić starożytne posągi.

    – Oczywiście, że nie – żachnął się Eddie. Był wstrząśnięty, że mogłam zasugerować taką okropność. – Moroje władający ogniem potrafiliby ocenić, czy to zrobił.

    – Jestem pod wrażeniem – przyznałam. Powinnam mieć więcej wiary w ich zdrowy rozsądek. No, niekoniecznie.

    – Użyliśmy C4.

  3. – Potrzebuję prysznicu.

    – Najpierw sen. Potem prysznic. Śpię z tobą.

    – Śpisz czy ŚPISZ?

    – Naprawdę śpię. Potrzebujesz tego. Oczywiście jeśli będziesz chciała później przeprowadzić jakiekolwiek interesy rady…

    – Przysięgam, że jeśli powiesz „małe Dragomiry”, to śpisz na korytarzu.

  4. – Potrzebujemy kogoś by zwrócił uwagę całej sali – powiedziałam. – Kogoś nie obawiającego się zrobienia widowiska… to znaczy oczywiście oprócz mnie.

    – Michaił? Gdzieś ty był?

    Odwróciliśmy się i zobaczyliśmy stojącego przed nami Abe’a.

  5. Moja córeczka – mruknął. – Zaledwie osiemnastolatka, a już została oskarżona o popełnienie morderstwa, pomagała kryminalistom i ma na koncie więcej ofiar niż większość strażników przez całe życie. – Urwał. – Nie mógłbym być bardziej dumny.

  6. Czym jest miłość? Kwiatami, czekoladkami i poezją? Może czymś więcej? Kończeniem za kogoś żartu, absolutną wiarą w to, że ten ktoś zawsze będzie po twojej stronie? Przekonaniem, że cokolwiek zrobisz on to zrozumie i myśli tak samo jak ty?

  7. – Naprawdę cię kochałem! – wrzasnął. Raptownie zerwał się z krzesła. – Kochałem cię, a ty mnie zniszczyłaś. Zabrałaś mi serce i rozdarłaś je na strzępy. Równie dobrze mogłaś mnie zasztyletować!

  8. Nic dziwnego, że moje życie miłosne było tak pogmatwane, skoro w najważniejszych momentach zawsze coś mi przerywało.

  9. Nie sądzisz, że gdyby Bóg ci przebaczył, byłbyś egoistą, nie wybaczając sam sobie?

  10. Czasami rozmawianie z tobą, jest jak rozmawianie ze sobą: cholernie denerwujące.

  11. – Więc wychodzisz z Lissą? – zapytał kiedy dotarliśmy do mojego pokoju. – Tak, przepraszam. Wiesz – babskie sprawy.

    – A przez babskie sprawy miałam na myśli kradzież z włamaniem.

  12. Wzruszył ramionami i dopił swój drugi kieliszek wina.

    – Sam nie wiem. Ten college prawdopodobnie będzie miał ten sam problem, co ostatni. – Zmarszczyłam brwi.

    – Jaki?

    – Praca domowa.

    – Adrian – warknął jego ojciec.

    – W porządku – odpowiedział lekkim tonem Adrian, swobodnie opierając swoje ręce o stół. – Naprawdę nie potrzebuję pracy ani dodatkowych pieniędzy. Po tym jak Rose i ja się pobierzemy, będę po prostu razem z dziećmi żyć z jej strażniczej wypłaty.