Cytaty
Uważacie, że wszystko wiecie i z tego powodu nie jesteście w stanie niczego się nauczyć.
Jeżeli porównamy amerykański drapacz chmur z takim na przykład mrówczym grzybkiem, to czymże jest technika budownictwa XX wieku? Ta technika, od której w głowach nam się przewraca i która taka dumą nas napawa, że zdaje się nam: Bóg to my.
Kiedy przestajemy dostrzegać swoją ekscentryczność i bawić się nią, stajemy się zadufanymi w sobie potworami.
Jak człowiek pogada z jehowitą, to odnosi wrażenie, że Biblię napisał jakiś złośliwy sadysta. Nic nie wolno, a nawet jeśli wolno, to lepiej zaniechać. (…) Podstawowy błąd jehowitów wynika stąd, że traktują Pismo Święte jak szaradę. Jest to podejście pełne grzesznej pychy i próżnej wiary w to, że człowiek za pomocą logicznego rozumowania jest w stanie zgłębić każdą tajemnicę – również tajemnicę boską.
Nie ma zaprawdę bliższej a łatwiejszej drogi do modernizmu jak pycha.
Jeśli jakiś świecki katolik, jeśli i kapłan jakiś zapomni o zasadzie życia chrześcijańskiego, wedle której winniśmy się zaprzeć sami siebie, jeśli chcemy iść za Chrystusem, a nie usunie pychy ze serca, zaprawdę, zdolny on najzupełniej do przyjęcia błędów modernistycznych!
Książki modernistów pełne nowości witają powszechnym oklaskiem i okrzykiem podziwu; im bardziej zuchwały jest autor w napaściach na rzeczy stare, im bardziej podrywa Tradycję i urząd nauczycielski, tym pochopniej okrzykują go uczonym; gdy wreszcie – i to już powinno przejąć zgrozą każdego katolika – który z nich zostanie potępiony przez Kościół, inny natychmiast otaczają go tłumnie, nie tylko składają mu hołdy publiczne, ale czczą go niemal jako męczennika prawdy. Tym hasłem pochwał i obelg podniecona i ogłuszona młodzież, pragnąc nie za ignorantów, lecz za uczonych uchodzić, z drugiej strony – pod silnym parciem ciekawości i pychy – ulega modernizmowi i wstępuje w jego szeregi.
Z dala, z dala od kapłaństwa niech będzie żądza nowości: pysznych i upartych Bóg nienawidzi!
Moderniści pozbawieni podstawy filozoficznej i teologicznej, przepojeni natomiast do gruntu doktrynami głoszonymi przez wrogów wiary katolickiej, mienią siebie, z pogardą dla wszelkiej skromności, odnowicielami tegoż Kościoła.
(…) dokładnie tam, gdzie się kończy nasza zarozumiałość, zaczyna się nasza pokuta.
Dumni ludzie ściągają na siebie wielkie zmartwienia.
s. 59
Głupi jest każdy, kto sądzi, że udało mu się przejrzeć zamiary Boga.














