Pius X

Cytaty

  1. Tylko Kościół posiada wraz ze swoim magisterium władzę rządzenia i uświęcania społeczeństwa ludzkiego. Poprzez swoich ministrów i sług (każdy na swoim stanowisku i urzędzie) udziela ludzkości odpowiednich i koniecznych środków zbawienia.

  2. Święty Karol jest wzorem zarówno dla duchowieństwa, jak i ludu w tych czasach. Był niezmordowanym orędownikiem i obrońcą prawdziwej reformacji katolickiej, sprzeciwiającym się tym innowatorom, których celem nie było przywrócenie, ale wymazanie i zniszczenie wiary i moralności.

  3. Oto kolejny dowód jego boskiego życia: pomimo wielkiej liczby zgubnych opinii i wielkiej różnorodności błędów (jak również ogromnej armii buntowników) Kościół pozostaje niezmienny i stały, „jako filar i fundament prawdy”, w wyznawaniu jednej identycznej doktryny, w przyjmowaniu tych samych sakramentów, w jego boskiej konstytucji, rządzie i moralności. Jest to tym bardziej cudowne, gdy weźmie się pod uwagę, że Kościół nie tylko opiera się złu, ale nawet „zwycięża zło czyniąc dobro”.

  4. Wiecie bardzo dobrze, Czcigodni Bracia, że ​​nawet gdy Kościół jest otoczony udręką, nadal cieszy się pewną pociechą od Boga.

  5. Wszyscy bowiem moderniści, którzy jako mistrzowie występować i za mistrzów pragną w Kościele uchodzić, wysławiają głośno filozofię nowoczesną a gardzą filozofią scholastyczną; przyznają się do niej nie z innego powodu, lecz dlatego, że nie znając wcale filozofii scholastycznej, nie mieli argumentu do rozwikłania pomieszanych pojęć i odparcia sofizmatów! Z zaślubin zaś fałszywej filozofii z wiarą wyłonił się ich system, rażący niezliczoną ilością błędów potwornych.

  6. Zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni.

  7. Błędy pojawiają się w wielu formach, a pokusy występku noszą różne szaty. Oba powodują, że wielu, nawet w naszych szeregach, zostaje uwikłanych, uwodząc ich pozorem nowości i doktryny lub iluzją, że Kościół zaakceptuje maksymy epoki.

  8. Jakim prawem odmówią moderniści uznania doświadczeniu, które wyznaje religia turecka, a obronią doświadczenia prawdziwe jedynie u katolików? Nie przeczą tego w rzeczy samej moderniści; przeciwnie, twierdzą, jedni skrycie, drudzy zupełnie otwarcie, że wszystkie religie są prawdziwe.

  9. Duchowni powinni pamiętać, że muszą pomagać proboszczom w nauczaniu doktryny chrześcijańskiej. Proboszczowie powinni założyć tyle szkół w tym samym celu, ile wymaga liczba i potrzeby ludzi. Powinni ponadto zadbać o to, aby mieli uczciwych nauczycieli, którym będą pomagać mężczyźni i kobiety o dobrych obyczajach, zgodnie ze sposobem, jaki zalecił święty Arcybiskup Milan.

  10. Nie ma prawdy katolickiej, której by nie dotknęli [moderniści], której by skazić nie usiłowali. A niezliczonych używając sposobów wyrządzenia szkody, niesłychaną posługują się przebiegłością i zdradą. Udawają naprzemian to racjonalistów, to katolików, i to z takim podstępem, że niebacznego łatwo w błąd wprowadzają. Zuchwalstwo do ostatnich posuwają granic; nie cofają się przed żadną konsekwencją, narzucając ją uporczywie i bez wahania.

  11. Nie zbywa w końcu i na takich reformatorach, którzy idąc zbyt pochopnie za głosem wodzów protestanckich, życzą sobie, aby znieść św. celibat w kapłaństwie.

  12. Ale szkole modernistów nie wystarcza rozdział państwa od Kościoła. Jak wiara co do zjawiskowych, jak mówią, czynników, wiedzy poddać się winna, tak Kościół ulegać winien państwu w sprawach doczesnych. Zapatrywania tego nie głoszą oni dotąd otwarcie; zniewala ich jednak do niego ścisły wniosek logiczny.