Cytaty
W porządku, masz głowę na karku, ale to nie powód, żeby wszystkich innych uważać za osłów.
Żołnierze liniowi są urodzonymi głupcami, a oficerowie artylerii, chociaż osiągają poziom normalnego człowieka, odznaczają się arogancją i obrzydliwym snobizmem
Każdy czasem przegrywa.
– Każdy? Być może – ja nigdy.
Wszelka herezja opierała się na założeniu, że człowiek jest mądry, a Bóg głupi; że człowiek jest dobry, a Bóg zły; że człowiek jest istotą żywą, a Stwórca jest martwy.
Kto się będzie wywyższać, zostanie poniżony: nie bądź pazerny, nie pchaj się do pierwszego szeregu, zachowaj umiarkowanie i pokorę, bo dopadnie cię karząca ręka Losu, ścinająca głowy pyszałkom, którzy wynoszą się ponad innych.
Człowiek, mający wypisany los raz na zawsze, musi tylko odczytywać ten scenariusz i wypełniać go punkt po punkcie. Jeżeli źle go odczyta lub spróbuje zmienić, wtedy właśnie pojawi się owa zjawa – przeznaczenie i najpierw pogrozi palcem, a kiedy to nie poskutkuje, sprowadzi na głowę pyszałka nieszczęście, karę.
Umysł europejski uznaje, że ma granice, akceptuje swoją niedoskonałość, jest sceptyczny, wątpi, stawia znaki zapytania. W innych kulturach tego ducha krytyki nie ma. Więcej – są one skłonne do pychy, do uznawania wszystkiego, co własne, za doskonałe, słowem – są one w stosunku do siebie bezkrytyczne. Winą za całe zło obarczają wyłącznie innych, inne siły (spiski, agentów, obcą dominację w różnych formach). Wszelką krytykę uznają za złośliwy atak, za przejaw dyskryminacji, za rasizm itd. Przedstawiciele tych kultur traktują krytykę jako osobistą obrazę, jako rozmyślną próbę ich poniżenia, nawet jako formę znęcania się.
Niewielu jest, jak sądzę ludzi, w Anglii, którzy tak naprawdę bardziej lubią muzykę i mają lepszy wrodzony gust, niż ja. Gdybym się kiedykolwiek uczyła, byłabym w tym absolutnie doskonała.
Śmieszne, jak mało czasami się widzi i rozumie, choć człowiek myśli, że wie już wszystko.
(...) przekonanie o własnej wyższości bywa niezłą ochroną przed rzeczywistością.
Najtrudniej jest zbudzić Chrystusa w człowieku, przekonanym o swojej cnocie. Póki człowiek nie zrozumie, że słuszność to jest wielka wina, którą trzeba wyrównać, że kto ma słuszność wobec innych, winien jest tego, że oni nie mają jej – trudno będzie żyć na świecie.
Jak długo trwa zagrożenie, ma się do czynienia tylko z przeciwnikami, których można pokonać, lecz po zwycięstwie zaczyna się mieć do czynienia z samym sobą, ze swoją gnuśnością, ze swoją pychą, z zawodnym poczuciem pewności, jakie daje zwycięstwo, a wtedy łatwo o klęskę.




















