Cytaty o przemijaniu

390 cytatów · 196 autorów

Cytaty

  1. Czyż nie po to organizuje się spotkania tyle lat po maturze? Żeby w cudzych oczach zobaczyć ten sam cień i strach, że to już wszystko, na co nas stać…

  2. W życiu jest tylko jedna pewna rzecz, a mianowicie ta, że wszystko się zmienia.

  3. Władza to zabawna rzecz: w jednej chwili należy do ciebie, a w następnej zjawia się większy pies i paskudzi na twój ulubiony trawnik.

  4. Jesteśmy zaledwie cichymi głosami w kakofonicznym chórze grającym od czasu do czasu lekkomyślnie solo, nigdy nie dłużej niż kilka sekund, nigdy nie więcej niż kilka linijek.

  5. Przejdzie. Wszystko przechodzi. Prędzej czy później.

  6. Przychodzimy na ten świat niezapowiedziani. Odejdziemy bez zapowiedzi. Lecz na tym świecie dokonujemy czynów, których nasze pokolenie nie zapamięta, a następnie nie zapomni.

  7. Tak to wygląda. Rodzimy się. Żyjemy. Starzejemy się. Umieramy. Zrobił swoje. Jedyne co pozostało, to rozkład.

  8. Lubię kwiaty, kiedy rosną, zwłaszcza na łące i w lesie; zerwane przestają być dla mnie ponętne. Widzę w nich martwe, skazane na rychły uwiąd stwory; zasmuca mnie ich podobieństwo do życia ludzkiego. Nie ofiarowuję nigdy kwiatów tym, których kocham; nie chciałabym nigdy otrzymywać ich od osób mi drogich.

    s. 463

  9. Wszystko osiąga w pewnej chwili swój kres, zarówno każdy rodzaj uczucia, jak i każde położenie w życiu.

    s. 43

  10. Szczęście ma to do siebie, że umyka.

  11. Czuję czterdziestkę na karku. Powinniśmy być już rodzicami w średnim wieku, martwiącymi się o aparaty ortodontyczne naszych dzieci i tym podobne rzeczy. Patrząc na tempo, w jakim upływa czas, mam wrażenie, że gram w jakiejś wyjątkowo ważnej rozgrywce koszykarskiej i tak pochłonęła mnie gra, że kiedy spojrzałem na zegarek, ze zdziwieniem zorientowałem się, że pozostało mi tylko trzydzieści sekund do końca.

  12. Czterdziestolatek może wszystko. Osiemdziesięciolatek o wiele mniej. Żeby to najjaśniejszy szlag trafił. Niestety.

    – Cóż pan się tak zamyślił?

    – Poszukuję straconego czasu, Mareszko – zaśmiał się prawie wesoło. – Beznadziejna sprawa.